Śledczy badają przyczynę śmierci Magdaleny Majtyki. Wiadomo, kiedy poznamy kolejne wyniki

Biegli wciąż nie znają przyczyny śmierci Magdaleny Majtyki. Prokuratura przekazała nowe informacje i wyjaśniła, kiedy mogą pojawić się kolejne ustalenia w sprawie.
Magdalena Majtyka
Fot. YouTube/WINK management

Informacja o śmierci Magdaleny Majtyki wstrząsnęła całą Polską. Ciało aktorki znaleziono 6 marca w lesie we wsi Biskupice Oławskie. Wcześniej natrafiono tam na jej samochód. Policja przekazała, że pojazd był uszkodzony. 9 marca odbyła się krótka konferencja, na której prokurator Damian Pownuk z Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Fabryczna przekazał informacje o wstępnych ustaleniach biegłych. Przyczyna śmierci wciąż nie jest znana. Kiedy możemy spodziewać się kolejnych informacji? 

Zobacz wideo Wendzikowska o trudnym momencie w życiu. Wspomniała o śmierci rodziców

Magdalena Majtyka nie żyje. Pierwsza sekcja nie pozwoliła ustalić przyczyny śmierci 

- Na podstawie sekcji zwłok biegli nie stwierdzili obrażeń ciała, które tłumaczyłyby zgon, co oznacza, iż muszą zostać przeprowadzone dalsze badania histologiczne i toksykologiczne po to, aby biegli mogli wskazać jednoznaczną przyczynę zgonu pokrzywdzonej. Od tych wniosków zależą dalszy tok postępowania, dalsze podejmowane czynności w sprawie - tłumaczył podczas konferencji prokurator Damian Pownuk, dodając, że w dalszym ciągu nie ma żadnych dowodów wskazujących na udział osób trzecich w zgonie pokrzywdzonej. 

Prokurator przekazał również, kiedy można spodziewać się wyników badań toksykologicznych. - Zgodnie z dotychczasową praktyką badania powinny być wykonane w ciągu dwóch miesięcy. Głównie badania toksykologiczne trwają najdłużej - wyjaśnił. 

Artyści żegnają Magdalenę Majtykę. "Niesamowicie pozytywna, zawsze uśmiechnięta"

W sieci i prasie pojawiło się mnóstwo publikacji upamiętniających aktorkę. Swoimi wspomnieniami na łamach wrocławskiej "Gazety Wyborczej" podzieliła się Beata Śliwińska, znana m.in. z serialu "Uroczysko". "Była naszym promykiem, zarażała energią i uśmiechem. To wydarzyło się w błyskawicznym tempie. Ledwo pojawiła się informacja o zaginięciu, a już musieliśmy zmierzyć się z tragiczną wiadomością. (...) Była niesamowicie pozytywna, zawsze uśmiechnięta, nigdy nie narzekała. Łączyła role aktorki, choreografki i kaskaderki, dzięki czemu mogła realizować się na wielu polach" - czytamy. 

Więcej o: