Leszczak prosiła o modlitwę. Teraz ujawniła, co się stało. "Zamiast wezwać pogotowie, kazano tacie dmuchać"

Marcela Leszczak postanowiła wyjaśnić fanom, co działo się w jej życiu rodzinnym. Wszystko zaczęło się od nieoczekiwanego telefonu.
Marcela Leszczak
Kapif.pl; Instagram.com/ marcelamargerita

Marcela Leszczak często dzieli się na Instagramie szczegółami dotyczącymi prywatnego życia. Mówi o wychowaniu syna, relacjach z innymi, a teraz zaskoczyła wyznaniem o ojcu. Do wpisu z Hiszpanii zamieściła krótki opis tego, co przeżywała w ostatnim czasie. Leszczak nie miała łatwo, ponieważ w gronie jej bliskich nie zabrakło dramatycznych momentów. "Spędzam najbliższy tydzień w szpitalu w Poznaniu, tak że proszę was o modlitwę w intencji zdrowia mojego bliskiego członka rodziny. Wierzę, że zdziałają cuda" - pisała. Teraz ujawniła, co się stało. 

Zobacz wideo Leszczak zmieniła fryzurę. Tak teraz wygląda

Marcela Leszczak wyznaje prawdę o rodzinie. Nie chcieli udzielić pomocy jej ojcu

Influencerka opisała pobyt w Barcelonie. Nie zabrakło zabytkowych wnętrz z charakterem i restauracji, ale nie na tym Leszczak postanowiła się skupić. "Niestety wrzucam post z opóźnieniem, bo następnego dnia rano podczas wizyty w 'PnŚ' dostałam telefon, że mój tatuś miał udar podczas jazdy samochodem…" - napisała.

"Ale podjęłam decyzję, że zrobię o tym z wami pogadankę... bo dużo mam do powiedzenia - między innymi, że zamiast wezwać pogotowie, kazano tacie dmuchać, bo uznali go za nietrzeźwą osobę… przy czym mój tata nie pije nigdy alkoholu" - uzupełniła. Na razie nie znamy szczegółów tej historii. Fani Leszczak zaczęli przesyłać jej wsparcie w komentarzach. "Dużo zdrówka dla taty", "Zdrowia dla taty, Marcelka", "Udar? Współczuję i zdrowia dla taty" - czytamy. Przypominamy, że do objawów udaru należą m.in. problemy z mówieniem, paraliż lub drętwienie części ciała, problemy z widzeniem oraz ból głowy.

Marcela Leszczak przeszła wiele zmian w sferze prywatnej. Zapisała syna na terapię

Rozstanie z Miśkiem Koterskim nie było łatwe dla żadnej ze stron. Była para doczekała się syna, który musiał zmierzyć się z nowymi realiami. Dziewięcioletni Fryderyk może liczyć na wsparcie specjalisty. "Frysio od naszego rozstania regularnie uczęszcza na terapię, aby lepiej radzić sobie z nową sytuacją i zrozumieć swoje emocje. Psychoterapia nie jest dla nas tematem tabu ani powodem do ukrywania czegokolwiek. Jestem dumna, że potrafimy korzystać z takich narzędzi i że co tydzień robimy swoisty przegląd swoich emocji" - informowała Leszczak na Instagramie.

Więcej o: