Opozda zaskoczyła wyznaniem o samodzielnym macierzyństwie. "To nie jest plan marzeń"

Joanna Opozda od czterech lat samodzielnie wychowuje syna po rozstaniu z Antonim Królikowskim. Wokół ich relacji nie brakowało publicznych oskarżeń, a dziś aktorka podkreśla, że samotne macierzyństwo to trudna, ale świadoma droga.
Joanna Opozda
instagram.com/asiaopozda, Kapif

22 lutego Joanna Opozda opublikowała w mediach społecznościowych relację z czwartych urodzin syna. Przyjęcie zostało przygotowane z dużą dbałością o detale i miało bajkową oprawę. Wkrótce potem aktorka odpowiedziała na pytanie jednej z obserwatorek dotyczące samodzielnego macierzyństwa. 

Zobacz wideo Opozda o wykorzystywaniu wizerunku dziecka w sieci. Jasne stanowisko

Joanna Opozda o samodzielnym macierzyństwie. "To nie jest plan marzeń"

Opozda we wpisie dotyczącym macierzyństwa nie ukrywała, że jej życie nie przypomina bajki. Dała jednak do zrozumienia, że najważniejsze jest zapewnienie dziecku miłości i poczucia bezpieczeństwa. "Nikt tak naprawdę nie wie, z czym mierzą się samotne matki, dopóki sam nie stanie w tych butach. To są noce bez snu, lęk o jutro, ogromna odpowiedzialność i jednocześnie bezwarunkowa miłość, która daje siłę, kiedy wydaje się, że już jej nie ma" - napisała aktorka.

Mama czterolatka podkreśliła, że samodzielne wychowywanie dziecka rzadko jest świadomym wyborem, a częściej trudną decyzją podejmowaną z myślą o dobru dziecka i własnym spokoju. Zaznaczyła, że choć taka droga wiąże się z wieloma wyrzeczeniami, daje też poczucie godności i stabilizacji. "Żadna kobieta nie zostaje samotną matką z wyboru. To nie jest plan marzeń. (...) Można nie mieć wszystkiego, ale można mieć spokój, godność i czyste sumienie. A dzieci potrzebują właśnie najbardziej tego - stabilności i miłości" - zaznaczyła.

Joanna Opozda o zdradzie w czasie ciąży

Aktorka niedawno podzieliła się wspomnieniami z jednego z najtrudniejszych momentów swojego życia - zdrady, o której dowiedziała się w dziewiątym miesiącu ciąży. W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem dla Świata Gwiazd opowiedziała o emocjach, jakie towarzyszyły jej w tym czasie. - Wydaje mi się, że zdrada, nieważne czy jesteś w ciąży, czy jesteś kobietą, czy jesteś mężczyzną, to jest zawsze trauma dla człowieka - przyznała. - To jest tak, że sypie ci się całe życie, nagle jakiś domek z kart się rozsypuje i jest to potworne uczucie - dodała.

Jak sama przyznała, dręczyło ją wówczas poczucie winy, bo nie chciała, aby stres wpływał na zdrowie dziecka. - Miałam poczucie winy, że tak się stresuję teraz i moje dziecko też odczuwa te nerwy. I ja muszę się teraz uspokoić, bo ja nie chcę, żeby moje dziecko pływało w kortyzolu. Więc jeszcze miałam to poczucie winy, że cierpię ja i cierpi ten maluszek, który we mnie rośnie - wspominała.

Więcej o: