Najpierw odmówił, potem żałował. Mógł zagrać w kultowym filmie. "Krew mnie zalała"

Cezary Pazura ujawnił, że przed laty zrezygnował z głównej roli w filmie "Dzień świra" w reżyserii Marka Koterskiego. Postać Adasia Miauczyńskiego ostatecznie zagrał Marek Kondrat. Aktor po latach przyznał, że decyzji żałuje. Dziś otwarcie mówi o jej kulisach.
Cezary Pazura
Cezary Pazura, Fot. Martyna Niecko / Agencja Wyborcza.pl

"Dzień świra" to jeden z najważniejszych polskich filmów początku XXI wieku. Produkcja zdobyła Złote Lwy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni oraz Orły za najlepszą główną rolę męską i scenariusz. Niewiele osób wiedziało, że pierwotnie główną rolę miał zagrać ktoś inny. Sprawę wyjaśnił po latach Cezary Pazura.

Zobacz wideo Cezary Pazura o związku z Edytą. "Odczuwam swój wiek"

Cezary Pazura odrzucił rolę w "Dniu świra". Obawiał się powtórzenia wcześniejszych kreacji

Po filmach "Nic śmiesznego" i "Ajlawju" aktor otrzymał propozycję zagrania Adasia Miauczyńskiego. Po lekturze scenariusza uznał, że postać jest zbyt podobna do jego wcześniejszych ról u Marka Koterskiego. Pazura zrezygnował, ponieważ nie chciał ponownie wcielać się w bohatera o zbliżonej konstrukcji psychologicznej. W tamtym czasie był już krytykowany za udział w "Ajlawju" i nie chciał ryzykować kolejnych porównań. Niektóre sceny zapisane w scenariuszu budziły jego wątpliwości. Aktor nie wiedział, że część z nich zostanie później usunięta z filmu. Decyzję podjął przed rozpoczęciem zdjęć.

To Pazura zaproponował Marka Kondrata. Uznał, że finał wymaga większego doświadczenia

Aktor uważał, że kluczowy monolog w zakończeniu filmu powinien wybrzmieć w wykonaniu starszego bohatera. Zasugerował reżyserowi, aby do roli wrócił Marek Kondrat, który grał Miauczyńskiego w "Domu wariatów". Według niego dojrzałość aktora miała wzmocnić przekaz filmu. Rola trafiła do Kondrata, a produkcja została zrealizowana zgodnie z wizją reżysera. Film wszedł do kin w 2002 roku.

Po premierze pojawił się żal. Sukces filmu zmienił perspektywę aktora

"Dzień świra" otrzymał najważniejsze nagrody w Gdyni oraz Polskie Nagrody Filmowe Orły. W 2025 roku film znalazł się w gronie pierwszych 70 tytułów wpisanych na Listę Polskiego Dziedzictwa Filmowego. Pazura przyznał, że po sukcesie produkcji poczuł zazdrość i uznał odmowę za jedną z największych pomyłek w swojej karierze. Dziś aktor mówi o tej decyzji bez emocji, ale nie ukrywa, że z perspektywy czasu podjąłby inną.

- To był mój pomysł, żeby Marek Konrad zagrał główną rolę. Potem, jak dostał wszystkie nagrody razem z Markiem Koterskim, to mnie krew zalała i zacząłem gdzieś podświadomie zazdrościć. A zazdrość to grzech. Wyspowiadałem się, już nie zazdroszczę. Ale stało się, tego rzeczywiście żałuję. Powinienem był być mądrzejszy i tej roli nie odmawiać - przyznaje w mediach społecznościowych Cezary Pazura.

W ostatnich latach Cezary Pazura łączy role kinowe, z obsadą tytułów do platform streamingowych. Zagrał m.in. w filmach "Dalej jazda 2", "13 dni do wakacji" i serialu "Aniela". Kontynuuje także działalność w mediach społecznościowych.

Więcej o: