Zając reaguje na przejmujące wyznanie Hyży i ujawnia własny horror. "Pigułkę gwałtu" podał jej barman

Wpis Agnieszki Hyży, w którym podzieliła się swoją historią dotyczącą odurzenia "pigułką gwałtu" wywołał lawinę komentarzy. Okazało się, że podobna sytuacja spotkała też Anetę Zając.
Aneta Zając; Agnieszka Hyży
KAPIF.pl / KAPIF.pl

Agnieszka Hyży podzieliła się ostatnio wstrząsającym wyznaniem. Prezenterka w programie "halo tu polsat" ujawniła, że w przeszłości została odurzona "pigułką gwałtu". Dziennikarka ku przestrodze podzieliła się swoją historią także na Instagramie. Jej słowa odbiły się szerokim echem. Na instagramowym profilu prezenterki kobiety zaczęły dzielić się swoimi historiami. Dołączyła do nich Aneta Zając, która przyznała, że również kiedyś została odurzona.

Zobacz wideo Aneta Zając o swojej metamorfozie. "Zaczęłam się czuć gorzej psychicznie"

Aneta Zając przyznała, że barman podał jej drinka z "pigułką gwałtu". "Wypiłam tylko trochę"

Wyznanie Agnieszki Hyży sprowokowało do dyskusji na temat "pigułki gwałtu". Jak się okazało, wiele obserwatorek dziennikarki również znalazło się w tego typu sytuacji. Swoją historię opowiedziała także Aneta Zając.

Ważny temat Aga! Ja swoją "szklankę"dostałam od barmana. Na szczęście wypiłam tylko trochę i byłam razem z bliskimi, którzy się mną zaopiekowali

- napisała pod wpisem koleżanki. Hyży odpowiedziała na komentarz koleżanki, dołączając kolejną zatrważającą historię. "Byłam kiedyś świadkiem na jednym z naszych branżowych eventów, jak znajoma się źle poczuła… Jestem więcej niż pewna, że coś wypiła! Tak, to się dzieje w miejscach pełnych ludzi 'niby' na poziomie, w otoczeniu mediów, zacnych marek... Trzeba o tym głównie mówić i zabrać się też za kwestie prawne. Bo obojętność i brak chęci współpracy przy szukaniu i ściganiu tych, którzy za tym stoją, jest straszna" - wspominała prezenterka.

Wpis Agnieszki Hyży wywołał lawinę komentarzy

Nie tylko Aneta Zając zabrała głos pod postem Agnieszki Hyży. Komentarz zostawiły także inne znane panie. "Koszmar! Z całego serca współczuję i dziękuję, że podzieliłaś się tym traumatycznym doświadczeniem! Niech to wzbudzi szczególną czujność i ustrzeże innych przed dramatem" - napisała Małgorzata Kożuchowska. "Serce mi pęka, jak to czytam… młodość miałam w bezpieczniejszych czasach, drżę jednak o córkę…" - stwierdziła Ewa Wachowicz. "Dziękuję, Agnieszko, że poruszasz ten temat" - skomentowała lakonicznie Barbara Bursztynowicz.

Więcej o: