Doda chce spotkać się z Tuskiem. Padły mocne słowa

Doda od tygodni angażuje się w pomoc zwierzętom. Wokalistka ma zamiar spotkać się z premierem Polski Donaldem Tuskiem. Wyjawiła szczegóły.
Doda, Tusk
Doda nie odpuszcza i zamierza spotkać się z Tuskiem. Mocne słowa / Fot. Instagram / dodaqueen / KAPIF

3 lutego Doda wystąpiła w programie "Trójkąt Polityczny". Wokalistka zwróciła się na wizji do Donalda Tuska. - Pani redaktor, mi się skończyły outfity, jeżeli chodzi o polityczne, porządne, poważne garsonki. Został mi tylko jeden, za kolano. Dla pana Donalda Tuska. (...) Serdecznie proszę o zaproszenie. Został mi jeden outfit. Muszę go dobrze wykorzystać - komentowała Doda. W nowym nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych ponownie wspomniała o premierze Polski.

Zobacz wideo Doda walczy o zwierzęta. Poruszające słowa

Doda zbiera podpisy. Wspomniała o Donaldzie Tusku

Doda utworzyła internetową petycję, która jest apolitycznym apelem do władz. Wokalistce zależy m.in. na kastracji i chipowaniu zwierząt, nowym systemie kontroli weryfikującym stosowanie się do przepisów dot. ochrony zwierząt oraz większych karach za znęcanie się nad czworonogami. W momencie publikacji artykułu petycję podpisało ponad 177 tys. osób. Na nowym nagraniu wokalistka zachęciła internautów do większego zaangażowania. Wspomniała o wizycie u Donalda Tuska. - Bardzo wam dziękuję za zaangażowanie i za tyle podpisów. Natomiast dla mnie to jest wciąż za mało, by móc wyjść na osobę, która faktycznie jest głosem ludzi i pójść do premiera, Pokazać mu dowód na to, że tyle obywateli i obywatelek martwi się o los zwierząt, i że to jest poważna dla nich sprawa - powiedziała. 

Wokalistka zaznaczyła, że bez wyraźnego wsparcia społecznego i mobilizacji obywateli trudno będzie jej podjąć rozmowę z Donaldem Tuskiem. - Jeżeli poważnie do tego podchodzicie i chcecie, żebym dobijała się do tych wszystkich drzwi i robiła co w mojej mocy, to potrzebuję waszego wsparcia po prostu. Albo nawet nie wsparcia, ale dowodu na to, że faktycznie wam zależy. Bo jak inaczej wyobrażacie, żebym poszła do Donalda Tuska? (...) Musi za tym iść ruch społeczny, więc musimy się organizować i rzeczywiście tę petycję potraktować poważnie - mówiła.

Doda prosi o zaangażowanie. "Ja też mam ważniejsze rzeczy na głowie"

W dalszej części nagrania Doda podkreśliła, że mimo natłoku obowiązków całkowicie poświęca się zwierzętom. - Zdaję sobie sprawę, że prezydent ma ważniejsze rzeczy na głowie niż los bezdomnych zwierząt i premier również. Zaskoczę was, ale ja też mam ważniejsze rzeczy na głowie. A od miesiąca p**********m całą moją pracą - mówiła. Zwróciła się do internautów. - Jeżeli mamy efektywnie do tego podejść, żeby to zadziałało, to musimy się wszyscy skupić i dołożyć do tego cegiełkę - słyszymy. 

Więcej o: