Tegoroczna odsłona Eurowizji budzi ogromne kontrowersje. Wszystko przez to, że EBU - mimo sprzeciwu wielu państw - zdecydowało, że Izrael weźmie udział w 70. Konkursie Piosenki Eurowizji w 2026 roku. W związku z tym Islandia, Irlandia, Hiszpania, Holandia i Słowenia wycofały się z konkursu. Emocje budziło również oświadczenie TVP na temat udziału Polski w Eurowizji. Teraz nie milkną krytyczne komentarze w sprawie organizacji polskich preselekcji do konkursu. Głos zabrała również Elżbieta Zapendowska.
Przypomnijmy, że w tym roku szansę na to, by reprezentować Polskę na Eurowizji, mają: Alicja ("Pray"), Anastazja ("Wild child"), Basia Giewont ("Zimna woda"), Jeremi Sikorski ("Cienie przeszłości"), Karolina Szczurowska ("Nie bój się"), Ola Antoniak ("Don't you try"), Piotr Pręgowski ("Parawany tango"), a także Stasiek Kukulski ("This too shall pass").
O tym, kto wygra prelekcje, mają zdecydować 7 marca (przez głosowanie SMS) widzowie. To właśnie wtedy na antenie TVP w programie "Jaka to melodia?" zostaną wyemitowane wystąpienia uczestników. Problem w tym, że tym sposobem po raz pierwszy zrezygnowano z występów na żywo z udziałem publiczności, zastępując je tymi nagranymi w studio (nagrania mają zostać przeprowadzone w dniach 28 lutego i 1 marca i to bez widowni). Na tym wątpliwości internautów się nie kończą. Zwycięzca polskich preselekcji zostanie ogłoszony dopiero następnego dnia na antenie "Pytania na śniadanie".
Do tych zmian sceptycznie podchodzi Elżbieta Zapendowska. Specjalistka od emisji głosu nie ma żadnych wątpliwości, że występ na żywo z publicznością znacząco różni się od występów nagranych w profesjonalnym studiu. 78-latka wspomniała również o wykorzystywaniu luk w przepisach.
Oczywiście, że jest różnica między występem nagranym a występem na żywo. Każda luka niestety powoduje kombinacje i to, że ludzie starają się nagiąć, znając swoje umiejętności, do luk w przepisach. Ale czymś to telewizja musi argumentować
- powiedziała Zapendowska w rozmowie z "Faktem". Dodała przy tym, że "na pewno występ na żywo obnaża całą prawdę". i nie kryła, że ma wątpliwości dotyczące tegorocznej odsłony konkursu.
Jak donosi Pudelek, atmosfera w TVP przed preselekcjami ma być dosyć nerwowa. Nadawca rzekomo próbuje zwerbować do preselekcji popularnych muzyków, oferując im "dzikie karty". Okazuje się, że to wcale nie takie łatwe. Podobno wiele gwiazd odmówiło. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.
Nowe wieści o zdrowiu Michała Wójcika z Ani Mru-Mru. "Potrzebna chwila ciszy"
Vivienne Wiśniewska skończyła 18 lat. Tak świętowała córka lidera Ich Troje
Baranowski prosił o pieniądze. Zebrał więcej, niż chciał. Teraz zdradza, na co je wyda
Doda z postulatami w Ministerstwie Sprawiedliwości. Postawiła sprawę jasno
Mateusz z "Rolnika" po rozstaniu z Basią nie wylewa łez w poduszkę. Tak bawi się z inną uczestniczką show
Prezes Republiki wygrał w sądzie z TVN. Stacja wydała oświadczenie
Internauci zagotowali się po "The Voice Senior". Oberwało się Jeżowskiej
Anna Bardowska brylowała na 40. urodzinach męża. Tak się wystroiła
Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" zdradził, ile zebrał do puszki WOŚP. "Jak za jeden dzień, to chyba dobrze"