Szokujące wyznanie Kubickiej o stanie zdrowia. "Czułam się jak podłączona do prądu"

Sandra Kubicka zaczęła prowadzić podcast "Pogaduchy Między Nami". To właśnie tam opowiedziała o problemach zdrowotnych. Przyznała, że czuła się tak, jakby była podpięta do prądu. Wyjawiła, co było tego powodem.
Szokujące wyznanie Kubickiej. 'Czułam się jak podłączona do prądu'
Fot. KAPIF.pl

Sandra Kubicka od lat dzieli się swoją codziennością w mediach społecznościowych. Okazuje się, że celebrytka postanowiła zaangażować się w nowy projekt i współtworzy podcast "Pogaduchy Między Nami". Już w pierwszym odcinku, którego premiera odbyła się 18 stycznia, postawiła na szczere wyznanie związane ze zdrowiem. Wyjawiła, że jest w chronicznym stresie i przedstawiła kulisy sprawy.

Zobacz wideo Sandra Kubicka rozprawia o zarobkach gwiazd

Sandra Kubicka wprost o chronicznym stresie. Czuła się jak podłączona do prądu

Modelka postanowiła opowiedzieć o tym, co zmusiło ją do wizyty u specjalisty. - Ostatnio dostałam takiego szczękościsku, czyli fizycznego stresu. Zaczęłam grzebać, o co chodzi. Czułam, jakby była podłączona do prądu. Poszłam do lekarza. Rozmawiałam na ten temat. Pani powiedziała, że ja już jestem w chronicznym stresie - dowiadujemy się z podcastu. - Nie musi się dziać coś teraz, w tym momencie, wczoraj czy tydzień temu, coś, co nas bardzo zestresuje. Tylko okazało się, że te dwa lata intensywne, które były w moim życiu - urodziłam wcześniaka, sprawy prywatne i różne, spowodowały, że ja cały czas żyłam w takiej adrenalinie. Goniłam, goniłam. Wydawało mi się, że ja bardzo to lubię, że to mnie bardzo nakręca - przyznała Kubicka.

Celebrytka sądziła, że adrenalina napędza ją do działania, ale w dłuższej perspektywie, było to obciążające dla organizmu. - To nie jest dobre, bo później na dłuższą metę okazuje się, że twój organizm wyśle ci prędzej czy później takie sygnały: musisz zwolnić - stwierdziła. Wspomniała również o rozmowie z lekarką, która stwierdziła, że Kubicka powinna odreagować. - Ja mówię: "o super, że to pani mówi, to ja pójdę na boks. Bo kocham boks. Mogę się wyżyć. W worek uderzę". A ona mówi: "nie, absolutnie pani Sandro, żaden boks, żaden tenis", bo wymyśliłam, że pójdę się wybiegać. Ona powiedziała: "nie, jeżeli chce pani coś zrobić dla organizmu, co jest bardzo ważne, aktywność fizyczna, ale spokojna" - wyjaśniała modelka, dodając, że lekarka poleciła jej pilates albo jogę.

To koniec małżeństwa Sandry Kubickiej i Barona? Wyciekła rzekoma data rozprawy rozwodowej 

Obecnie Kubicka poświęca czas synowi oraz skupia się na biznesie. Nie komentuje kwestii rozstania z Baronem, o którym było głośno w mediach na początku roku. Jak dowiedział się portal Pudelek, para ma spotkać się na rozprawie rozwodowej 25 lutego 2026 roku. Nie wiadomo jednak, czy jedna rozprawa wystarczy, by zakończyć ich małżeństwo. 

Więcej o: