Córka opowiedziała o nieznanym obliczu Niemena. Eleonora za tym tęskni najbardziej

22 lata po śmierci Czesława Niemena jego córka Eleonora wróciła wspomnieniami do dzieciństwa i codziennych chwil z ojcem. W programie "halo tu polsat" opowiedziała o tym, jak prywatnie wyglądało życie jednej z największych gwiazd polskiej muzyki.
Czesław Niemen, Natalia Niemen
instagram.com/halotupolsat agencjagazeta.pl

17 stycznia przypada 22. rocznica śmierci Czesława Niemena. Legendarny muzyk, poza znaną wokalistką Natalią Niemen, miał także dwie młodsze córki - Marię i Eleonorę. Ta ostatnia bywa przedstawiana zarówno pod panieńskim nazwiskiem, jak i jako Eleonora Atalay, nazwisko przyjęła bowiem po mężu. Z okazji rocznicy śmierci ojca, córka wokalisty postanowiła podzielić się osobistymi wspomnieniami. Jak zapamiętała gwiazdę polskiej sceny muzycznej?

Zobacz wideo Niemen nie farbuje włosów. "Nie płacę co miesiąc"

Córka Czesława Niemena o prywatnym obliczu artysty. "Czasem się kłóciliśmy, spieraliśmy o różne poglądy"

17 stycznia Eleonora, córka Czesława Niemena, była gościnią "halo tu polsat". W programie na żywo zdecydowała się wrócić wspomnieniami do relacji z ojcem i opowiedzieć o nim z bardzo osobistej, prywatnej perspektywy. Zaznaczyła, że zapamiętała go jako bardzo empatycznego i ludzkiego. Już na początku rozmowy wróciły do niej obrazy z dzieciństwa związane z czasem spędzanym z ojcem. - Miał rodzaj takiej organizacji, że kiedy tworzył, to tworzył, ale kiedy siedział z nami, rozmawiał, to był z nami na 100 proc. - podkreśliła. Eleonora nie ukrywa, że dziś najbardziej brakuje jej rozmów z tatą i wspólnie spędzanego czasu. - Ja tęsknię właściwie za tatą. Bardzo lubiłam z nim rozmawiać o życiu, trochę filozofować. Jeździliśmy razem po wodę oligoceńską albo po zakupy, spędzaliśmy miło czas razem - dodała Eleonora. 

Jak się okazało, relacja ojca z córką nie była jednak pozbawiona sporów. - Czasem się bardzo kłóciliśmy, spieraliśmy o różne poglądy nawet, ale to było zawsze konstruktywne i brakuje mi go jako takiego mojego kompana, można powiedzieć, przyjaciela, zaryzykowałabym nawet - stwierdziła.

Eleonora Niemen wspomina sylwestra z ojcem. "Nie było taksówki, więc powiedział, że idziemy na piechotę"

Córka artysty przywołała także barwne anegdoty z życia codziennego, jak ta związana z sylwestrem, kiedy wystąpili razem na scenie. - Nie zapomnę takiej sytuacji, kiedy miałam zaszczyt zaśpiewać z nim w chórkach "Dziwny jest ten świat" w 2000 roku - zaczęła. Po koncercie nie udało się jednak wrócić do domu taksówką. - Pamiętam, że tata dzwonił i mówił, że nie ma taksówki, więc powiedział, że idziemy na piechotę. Byłam w totalnym szoku, że tak po prostu, jak to? Tata decyduje się iść ulicą i faktycznie naprawdę bardzo dużo ludzi szło w stronę Żoliborza. Tata wziął za mnie plecak i pierwszy raz z nim szłam po prostu przez Warszawę na piechotę - podsumowała.

Więcej o: