Cichopek nie próżnuje po powrocie do Polski. Tak szalała na śniegu

Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski wrócili z wycieczki do Chin. Celebrytka postanowiła nieco zaszaleć i bawiła się z psami w zimowej aurze.
Katarzyna Cichopek nie próżnuje po powrocie do Polski. Tak szalała w zimowej aurze
Fot. KAPIF, Instagram/@katarzynacichopek

Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski mają za sobą intensywny, ale i wyjątkowy okres. W październiku zeszłego roku powiedzieli sobie "tak". Zdążyli już odwiedzić Stany Zjednoczone, a także wybrali się w podróż do Chin. I to właśnie w Azji spędzili sylwestra i powitali nowy rok. Zakochani wrócili już do Polski, gdzie od dłuższego czasu panuje iście zimowa auta. Skorzystała z niej Cichopek, która pokazała, jak spędza czas z psami, gdy na dworze leży śnieg.

Zobacz wideo Smaszcz miażdży ślub Kurzajewskiego i Cichopek. "Największy obciach w życiu"

Katarzyna Cichopek nie próżnuje. Tak spędza czas po powrocie do Polski

Cichopek i Kurzajewski wrócili do Polski z południowych Chin. Czekały na nich obowiązki zawodowe. W ostatni weekend mieli okazję poprowadzić niedzielne wydanie "halo tu polsat". Celebrytka postanowiła skorzystać w faktu, że spadł śnieg, a temperatura na zewnątrz utrzymuje się na minusie. Zrelacjonowała fanom na InstaStories wypad na spacer z ukochanymi psami - dwoma owczarkami niemieckimi, Maximusem i Bono. Cichopek zaprezentowała się w zimowej aurze na tle ośnieżonego drzewa. Później mogliśmy zobaczyć nagranie, na którym psy walczą o patyk. Gwiazda nie kryła rozbawienia sytuacją. - Podzieliliście się, tak? Każdy ma swój kijek - mówiła, gdy patyk pękł na pół. Nie wiadomo, czy spacerowała z mężem, gdyż ten nie pojawił się ani na zdjęciu, ani na nagraniu. 

Leon Myszkowski planuje ślub podobny do Kurzopków? Szczere słowa

Leon Myszkowski od niedawna zaręczony jest z Ksenią Ngo. Syn Justyny Steczkowskiej planuje wesele na wzór Kurzopków, których ślubem niedawno żyła cała Polska? Będzie to medialna ceremonia? Myszkowski już na początku nie mógł opanować rozbawienia pytaniem. - Myślę, że jeżeli, to pierwsza ceremonia byłaby dla rodziny i znajomych - zaczął, śmiejąc się. - Nie chcę mówić, że nie, bo może będziemy organizowali wielki, medialny ślub i zaprosimy media - stwierdził w rozmowie z reporterem Plotka. Mimo wszystko najważniejszym dla syna Steczkowskiej jest to, by ugoszczona była najbliższa rodzina. - Niekoniecznie bym chciał, żeby to było rozdmuchane - podsumował przed naszą kamerą.

Więcej o: