Sąd podjął decyzję w sprawie tragicznego wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka. 57-letni mężczyzna podejrzany o spowodowanie zdarzenia został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. Postanowienie wydał Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej na wniosek prokuratury.
Śledczy argumentowali konieczność zastosowania tego środka zapobiegawczego przede wszystkim grożącą podejrzanemu surową karą. W ich ocenie istnieje ryzyko, że mężczyzna mógłby próbować uciec lub utrudniać postępowanie. Jednocześnie podkreślono, że od początku współpracuje on z organami ścigania i przyznaje się do winy.
Decyzja sądu ma charakter warunkowy, co oznacza, że w określonych okolicznościach środek zapobiegawczy może zostać zmieniony. - Sąd zaakcentował, że za aresztem przemawia groźba wymierzenia mężczyźnie surowej kary i jednocześnie ta przesłanka wpływa na fakt, iż mężczyzna, mając świadomość grożących mu sankcji, może podejmować próby ucieczki lub ukrycia się - przekazał prokurator Bartosz Kilian.
Postępowanie w sprawie wciąż trwa i nie zostało jeszcze zakończone. Prokuratura zaznacza, że choć dotychczasowe ustalenia mogą prowadzić do skierowania aktu oskarżenia, konieczne jest zgromadzenie pełnego materiału dowodowego. - To będzie dla nas bardzo intensywny czas pod kątem działań procesowych. Postaramy się działać jak najszybciej - zaznaczył prokurator. Jednym z kluczowych wątków śledztwa jest ustalenie, czy w chwili wypadku podejrzany korzystał z telefonu komórkowego. Urządzenie zostało już zabezpieczone i przekazane do specjalistycznych badań.
W sprawie pogrzebu pojawiły się już pierwsze ustalenia. Ceremonia ma mieć charakter państwowy i odbędzie się w środę, 29 kwietnia, o godzinie 13.30. Msza żałobna ma zostać odprawiona w kościele św. Joachima w Sosnowcu. Planowane są także przemówienia, a uroczystość ma być transmitowana, aby umożliwić udział osobom, które nie będą mogły być obecne na miejscu. Rodzina i bliscy zmarłego mają jednak prośbę, by część cmentarna pogrzebu miała wyłącznie prywatny charakter, przeznaczony tylko dla najbliższych.
Presley Gerber nie żyje. Syn Cindy Crawford miał 27 lat
Córka Andrzeja Dudy miała kolizję pod Kielcami. Trafiła do szpitala
Holland zabrała głos w sprawie nowej "Lalki". Mówi o jednym problemie
Nawrocka niczym Brigitte Macron. Ekspertka wyłapała jednak wpadkę. "Może wyglądać jak źle dobrana bielizna"
Aleksander M.-B. spowodował wypadek. Muzyk w końcu usłyszał zarzut
Znana jest prawdopodobna przyczyna śmierci Presleya Gerbera
Majdan skrytykował Bońka, a ten zakpił z byłego bramkarza. Wspomniał o Rozenek
Widzowie "Tańca z gwiazdami" grzmią o faworyzowaniu Kuny. Terrazzino: To jest bardzo trudne
Szczegóły kolizji Kingi Dudy. Mamy komentarz policji