Aleksandra i Sławosz Uznańscy-Wiśniewscy spodziewają się dziecka. "Powiększy nam się rodzina"

2 stycznia Aleksandra i Sławosz Uznańscy-Wiśniewscy przekazali szczęśliwe wieści w mediach społecznościowych. Ich rodzina wkrótce się powiększy.
Uznańska-Wiśniewska, Uznański-Wiśniewski
Sławosz Uznański-Wiśniewski z żoną spodziewają się dziecka. 'Powiększy nam się rodzina' / Fot. KAPIF

Aleksandra Uznańska-Wiśniewska i Sławosz Uznański-Wiśniewski tworzą zgrane małżeństwo. Na kobiercu stanęli 2 stycznia 2025 roku. Kameralna ceremonia odbyła się w Łodzi. "Jesteśmy wdzięczni za każde dobre słowo, jak i życzliwość wielu osób, która pozwoliła nam dbać o nasze uczucie w ciszy (...). Mając nadzieję na przychylność losu, chcemy razem kochać, starać się z pokorą rozumieć świat, czynić dobro i, na miarę naszych możliwości, służyć ludziom, Polsce i Europie" - pisali wówczas w mediach społecznościowych. Dokładnie rok później, w pierwszą rocznicę ślubu, zakochani podzielili się w sieci wyjątkową informacją.

Zobacz wideo Lądowanie Uznańskiego-Wiśniewskiego. To uchwyciły kamery

Aleksandra i Sławosz Uznańscy-Wiśniewscy przekazali wieści. Posypały się gratulacje

Posłanka i astronauta opublikowali na swoich instagramowych profilach informację o tym, że spodziewają się dziecka. Pokazali także ciążowe kadry, w tym m.in. zdjęcie USG. "Kochani, wiosną 2026 powiększy nam się rodzina. Szczęśliwego Nowego Roku" - napisali. Pod publikacją pojawiło się sporo komentarzy od internautów. "Wow, gratulacje", "Piękna wiadomość", "Cieszymy się z wami" - czytamy. Nie zabrakło także komentarzy od popularnych znajomych pary. "Gratulacje" - napisała Zofia Zborowska. "Ogromne gratulacje. Dużo zdrówka i niech to będzie Wasz najpiękniejszy wspólny lot w kosmos" - skomentowała Kajra

Aleksandra Uznańska-Wiśniewska o poznaniu męża. "Akurat przechodził, a ja się uśmiechnęłam"

W rozmowie z "Dziennikiem Łódzkim" Aleksandra Uznańska-Wiśniewska opowiedziała o pierwszym spotkaniu z mężem. Poznali się przypadkiem. "Oboje jesteśmy z Łodzi, tu mamy rodziny i tu poznaliśmy się zupełnie przypadkiem, na ulicy Piotrkowskiej. Jechałam na rowerze, z grupą wolontariuszy podczas kampanii wyborczej. Mój przyszły mąż akurat przechodził, ja się uśmiechnęłam, a on potem mnie odnalazł. I od pierwszego spotkania, od pierwszego obiadu zjedzonego razem – zresztą też przy Piotrkowskiej - wiedziałam, że mam przed sobą osobę szczególną. Nasze życia zmieniały się tym samym momencie" - opowiadała polityczka.

Więcej o: