Skrytykowała częste zachowanie klientów w drogerii. Wywołała burzę

Ekspertka od savoir-vivre'u postanowiła skomentować zachowania klientek drogerii. Jej nagranie odbiło się szerokim echem w sieci i wywołało niemałe zamieszanie.
Skrytykowała częste zachowanie klientów w drogerii. Wywołała burzę
Fot. Instagram/@aleksandrapakulapl, Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Trudno wskazać osobę, która nigdy nie odwiedziła drogerii. Często wi±że się to z długimi wizytami, gdzie szukamy odpowiednich kosmetyków. Ekspertka od savoir-vivre'u, Aleksandra Pakuła, postanowiła zwrócić uwagę na to, co robi± niektórzy klienci. Nagrała filmik, czym wywołała niemałe poruszenie. W komentarzach zawrzało.

Zobacz wideo Pani Monika poprawia humor klientom opaskami do włosów. "Specjalnie przychodz± zobaczyć"

Zwróciła uwagę na zachowanie klientów w drogerii. To jest według niej obciachem 

Na Instagramie Aleksandry Pakuły pojawiło się nagranie, na którym ekspertka od etykiety postanowiła skrytykować zachowanie klientów drogerii. Chodziło o otwieranie produktów, by je pow±chać czy sprawdzić. - Nie otwieraj produktów w sklepie po to, żeby pow±chać - powiedziała już na pocz±tku specjalista. Opowiedziała o sytuacji, gdy odwiedziła jedn± z popularnych drogerii. - Obserwowałam pani±, która stała przy półce z żelami pod prysznic i otwierała kolejne - jeden, drugi, trzeci. Sprawdzała, jak pachn±. Tak sobie testowała kilka minut, odłożyła każdy na półkę i wyszła po prostu ze sklepu. Robiła sobie aromaterapię. No, ale żaden jej się nie podobał - opisywała, dodaj±c, że sama pamięta z dzieciństwa, gdy chodziło się do sklepu w±chać płyny do prania.

- Dzisiaj wiem, że wtedy to był i nadal jest obciach. Jeden klient w±cha sobie różne zapachy, by ustrzec się przed nietrafionym zakupem, a drugi, który przyjdzie po nim, kupuje niepełnowarto¶ciowy produkt. Produkt, którego data ważno¶ci jest już krótsza - zauważa Pakuła. Wspomniała o tym, że na kosmetykach mamy dwie daty ważno¶ci - jedna dotyczy otwartego już produktu, a druga, gdy produkt leży nietknięty na półce. - Pół biedy, jak kto¶ kupi ten produkt i zużyje od razu, ale przecież wiemy, że mamy w domach zapasy, więc kto¶ kupi sobie kilka żeli pod prysznic w promocji, włoży do szafki, wyjmie za jaki¶ czas i okaże się (...) że produkt jest nieważny. - Ty unikniesz nietrafionego produktu, ale kosztem innego klienta - podkre¶lała.

Opisała zachowanie klientów w drogerii. To wywołało burzę

Pod nagraniem Pakuły pojawiła się masa komentarzy od internautów, którzy nie podzielali tego zdania. Obserwatorzy ekspertki zwrócili uwagę na fakt, że sklepy nie decyduj± się na wystawienie testerów. "Dla mnie zapach jest kluczowym czynnikiem czy kupię produkt, czy nie. Nie, że tłumaczę kobietę, w±chała, ale rozumiem j±. Powinny być próbki produktów, które można pow±chać. Sklepy oszczędzaj±, żałuj± na to kasy, no to maj± otwarte produkty, logiczne", "Powinny być testery. Raczej nikt nie kupuje zapasów żelu pod prysznic i trzyma go rok czy dwa. Trochę wyolbrzymiony problem", "A ja w±cham płyny do prania, płukania oraz żele pod prysznic. Zapach jest dla mnie bardzo ważny, a nie stać mnie na podejmowanie ryzyka kupowania kolejnych niesprawdzonych produktów. Je¶li to na prawdę tak szkodzi produktom, to te butelki powinny być zabezpieczone i producent powinien zadbać o próbkę" - pisali oburzeni internauci. 

Więcej o: