Katarzyna Cichopek gorzko o latach cierpienia w milczeniu. "Jestem ofiarą"

Katarzyna Cichopek opublikowała post, w którym odniosła się do body shamingu. Przez lata milczała, ale dziś chce dać przykład nastoletniej córce.
Katarzyna Cichopek cierpiała w milczeniu. Nie wytrzymała. 'Jestem ofiarą'
Fot. Instagram/@katarzynacichopek

Katarzyna Cichopek od lat jest jedną z najbardziej rozchwytywanych gwiazd polskiego show-biznesu. W mediach nie brakuje kolejnych artykułów na jej temat, choć część z nich komentowała jej ciało - nawet wówczas, gdy była w ciąży. Aktorka mówi basta. W najnowszym poście w mediach społecznościowych zdecydowała się zabrać głos i przyznała, że takie wpisy bardzo ją bolały. Nie chce już milczeć, by dać przykład córce. Post celebrytki wywołał spore poruszenie.

Zobacz wideo Serowska komentuje słowa Hakiela o Cichopek. Przesadził?

Katarzyna Cichopek ma już dość. Te nagłówki ją zdenerwowały. Poszło o body shaming

Katarzyna Cichopek opublikowała w sieci nagranie, na którym odniosła się do artykułów, w których komentowano jej ciało. - Body shaming (z ang. krytykowanie kogoś przez wzgląd na jego wygląd - przyp. red.) nie zawsze wygląda jak hejt, czasami wygląda jak nagłówek. Wpisałam swoje imię i nazwisko w wyszukiwarkę i o to, co polskie media uznały za ważne - zapowiedziała na filmiku. Pierwszy z nagłówków pochodził z 2009 roku: "Cichopek nie może schudnąć. Pyza chce jak najszybciej wrócić do pracy". - Dopiero co urodziłam dziecko - skomentowała. Z tego samego roku pochodził artykuł "Wybieramy najPiersi". - To nie jest żart. To była coroczna rubryka. Można było też wysłać SMS-a na swój ulubiony biust, a potem wyniki były pokazane procentowo - mówiła Cichopek.

Kolejne nagłówki pokazane przez celebrytkę również szokowały. "Kasia Cichopek pokazała kawał biustu. Faceci oszaleli" - brzmiał jeden z nich. - Tak, to jest artykuł zbudowany z komentarzy mężczyzn o moim ciele - podkreśliła. W jednym z artykułów porównano ją do Fiony ze "Shreka". - Byłam w ósmym miesiącu ciąży - zwróciła uwagę Cichopek. - Od lat jestem ofiarą body shamingu. Przez długi czas cierpiałam w milczeniu. Myślałam, że tak trzeba, że to cena za bycie widoczną. Dziś jestem matką nastoletniej córki i właśnie dlatego nie mogę już dłużej milczeć. To, na co zgadzam się dla siebie, jest nauką dla moich dzieci. Dziś mówię nie - mówiła. 

Wpis Katarzyny Cichopek wywołał poruszenie. Internautki ją popierają

W poście Cichopek zauważyła, że większość artykułów o jej ciele napisały kobiety. "Tylko kilka, z tysięcy, które przez lata napisano o moim ciele. O wadze. O biuście. O ciążowym brzuchu. O karierze, którą jako nastolatka straciłam, bo ktoś uznał, że jestem "za gruba". Większość z tych artykułów napisały kobiety. Kobiety oceniające kobiety. To boli najbardziej" - przyznała. Wpis wywołał poruszenie. Internautki doceniały, że Cichopek mówi o ważnym temacie. "Dobrze, że o tym mówisz", "Słuszna uwaga", "Kasiu, łzy napłynęły mi do oczu. Jesteś piękna - zarówno w środku, jak i na zewnątrz. Ludzie, zajmijcie się sobą, spójrzcie na siebie!", "Trzymaj się Kasiu. Pokazałaś, że jesteś silną kobietą" - czytamy w komentarzach. 

Więcej o: