Życie Michała Figurskiego zmieniło się diametralnie w 2015 roku. Dziennikarz, który od wczesnej młodości chorował na cukrzycę, doznał wylewu i przeszedł operację. Początkowo poruszał się na wózku inwalidzkim, a następnie musiał przejść wielomiesięczną rehabilitację. W rozmowie z agencją Newseria Michał Figurski przyznał, że do dziś drażni go, iż osoby z niepełnosprawnościami wywołują sensację na ulicach. - A osoba rozpoznawalna z niepełnosprawnością to jest jeszcze większa gratka dla mało rozgarniętego przechodnia - mówi dziennikarz.
W dalszej części wypowiedzi Michał Figurski stwierdził, że ciekawskie spojrzenia wynikają z chęci podglądania osób, które są w jakiś sposób "inne". - Ta inność od PRL-u była uliczną sensacją: patrzcie, czarny idzie, patrzcie, ktoś na wózku, o, jaka biedna osoba. Wtedy się uruchamia okropna, zaściankowa empatia, której bardzo nie lubię. I to ona chyba dzisiaj wkurza mnie najbardziej, pełna niezrozumienia, ale niestety jednak podszyta nietolerancją - ocenia dziennikarz.
Figurski podkreśla również, że tego typu ocenianie i nietolerancja mogą mieć niezwykle dotkliwe konsekwencje. - Osoby nietolerancyjne nie wykazują odwagi, bo ja zatrzymałbym się i zapytał, skąd to spojrzenie, skąd takie komentarze, skąd te słowa. Ja nie mam z tym żadnego problemu - przekazał. - Wydaje mi się, że im bardziej my, osoby z niepełnosprawnościami zaakceptujemy fakt, że jest, jak jest, inaczej nie będzie, bo tak chciała natura, tym bardziej będziemy tkwili zamknięci we własnych barierach, a jeżeli te wewnętrzne runą, to i w tych zewnętrznych pojawią się pęknięcia - dodaje dziennikarz.
Michał Figurski w tej samej rozmowie zaznaczył, że to, iż dziś stoi na własnych nogach, było okupione wieloma godzinami rehabilitacji i jego ciężką pracą. - Kiedyś wszystko przychodziło łatwo, a dzisiaj niektóre rzeczy przychodzą trudno. (...) Jestem wdzięczny tym, którzy chcieli mi pomóc, wytrzymywali różne moje stany zniechęcenia, poddania się, cierpienia. Do tego dochodzą jeszcze oczywiście ogromne koszty - opowiada.
Zdaniem dziennikarza bardzo ważne jest też, aby zadbać o psychikę i sięgnąć po pomoc psychologa. - Jeżeli choruje głowa, to choruje całe ciało. Nie ma mowy o skutecznym zdrowieniu bez zdrowego umysłu, to też jedna z lekcji, które wyciągnąłem w fundacji [założonej przez Michała Figurskiego Fundacji Najsłodsi, która wspiera osoby chorujące na cukrzycę - przyp. red.].
- Jeżeli mamy do czynienia z przypadkiem beznadziejnym, trochę jak ja kiedyś, czyli człowieka, który nie godzi się ze swoją chorobą, nie chce się leczyć i wpada w tendencję samobójczą, to jedynym, który może mu pomóc, jest psycholog, i mówimy o tym głośno - podsumowuje dziennikarz.
Jeśli potrzebujesz rozmowy z psychologiem, możesz zwrócić się do Całodobowego Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222. Pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie. Z Centrum skontaktować mogą się także bliscy osób, które wymagają pomocy. Specjaliści doradzą, co zrobić, żeby skłonić naszego bliskiego do kontaktu ze specjalistą.
Farna ogłosiła rozstanie z mężem. "Modelowy przykład tego, jak..."
Jan Englert zatańczył w "Tańcu z gwiazdami" z córką. W komentarzach wrze
Książulo oberwał za mrożoną pizzę. Ekspertka ma zupełnie inne zdanie. "Zdaje sobie sprawę z ryzyka"
Grał Bola w "Rodzince.pl", a po skandalu zniknął z ekranów. Tak dziś wygląda Daniel Dziorek
Rozwścieczony Trump w obrzydliwy sposób zemścił się na senatorze. Poszło o zmianę czasu
Małgorzata Ostrowska-Królikowska ma dom niczym z filmu. W środku prawdziwa sielanka
Miała nie radzić sobie z zarzutami o nepotyzm, teraz zaprosiła ojca do "Tańca z gwiazdami". Ten występ dał mi do myślenia
To nie były plotki. Książulo wypuszcza własne pizze. W komentarzach awantura o cenę i testerów
Piąty odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu? [RELACJA]