Gessler publikuje zdjęcia, które wcześniej usunęła. "Legendy o piciu wyssane z palca"

Magda Gessler 14 kwietnia opublikowała mocne oświadczenie. Restauratorka wyjawiła, że po zamieszczeniu zdjęć na Instagramie spadła na nią fala hejtu.
Magda Gessler
Magda Gessler, Instagram/magdagessler_official

Magda Gessler zasłynęła w 2010 roku dzięki programowi "Kuchenne rewolucje" i dziś jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji. Restauratorka jest aktywna również na Instagramie, gdzie często publikuje prywatne kadry. Na początku kwietnia Gessler zamieściła kilka zdjęć, na których zaprezentowała się w bardzo naturalnej odsłonie. Szybko zniknęły one jednak z jej profilu.

Zobacz wideo Wspomniała o niezależności

Magda Gessler odpowiada hejterom. Mocne oświadczenie

14 kwietnia Magda Gessler ponownie zamieściła wspomniane zdjęcia. Jak wyjawiła we wpisie, przeraził ją hejt, który spadł na nią, gdy opublikowała je po raz pierwszy. Restauratorka przytoczyła kilka komentarzy. "Jak trzeźwa, to ładna", "Za dużo leków", "Co za straszydło", "Śpi w tej peruce?" - możemy przeczytać.

"Mogłabym cytować takie słowa bez końca. To nazywa się HEJT. I tworzą go ludzie z twarzą - dla kogoś ojcowie, matki, córki, synowie. A jednak w sieci stają się bezimienni i bezkarni. To nie jest opinia. To jest ATAK" - pisze Magda Gessler. W dalszej części restauratorka przekazała, że zdawała sobie sprawę, z czym wiąże się rezygnacja z części prywatności, na którą się zdecydowała. "Nic jednak nie usprawiedliwia ciosów, jakie są mi zadawane, jadu, jaki wylewa się na mnie za FAŁSZYWE opinie i hasła… Za niedomówienia i legendy o piciu wyssane z palca…" - przekazała.

W dalszej części wpisu Magda Gessler podkreśliła, że cały czas zamierza żyć po swojemu i otaczać się ludźmi, którzy "rozumieją budowaną przez nią społeczność". "Kolorową, tolerancyjną, nieszablonową, nieoczywistą, poza szarymi schematami" - przekazała. "Kto nie ma w sobie dobrych emocji, niech odejdzie. Nie chcę go tu. Granice istnieją i ja je właśnie wyznaczam. Będą konsekwentnie egzekwowane. Wszelkie naruszenia moich dóbr osobistych będą miały swój finał tam, gdzie ich miejsce - na sali sądowej" - podsumowała wpis.

Dorota Wellman odwiedziła hejtera w miejscu pracy

Coraz więcej osób w przestrzeni publicznej mówi głośno o hejcie. Niedawno wyznaniem na ten temat podzieliła się Dorota Wellman. W wywiadzie z Karolem Paciorkiem na jego youtube'owym kanale Imponderabilia dziennikarka wyjawiła, że odnalazła swojego hejtera i odwiedziła go w miejscu pracy. - Poprosiłam, żeby powtórzył to, co pisze w internecie. Usiedliśmy sobie spokojnie. To była duża firma, było wiele osób - opowiadała Wellman. - W życiu nikt mnie tak nie przepraszał. Płakał - dodała.

Więcej o: