Nowy ganek Jabłczyńskiej zrobił furorę. Internauci przecierają oczy ze zdumienia

Joanna Jabłczyńska w końcu pochwaliła się efektami metamorfozy ganku w swoim domu na wsi. Efekt prac oczarował internautów.
Nowy ganek Joanny Jabłczyńskiej
Fot. Instagram/joannajablczynska

Joanna Jabłczyńska od pewnego czasu mieszka na wsi. Aktorka zdecydowała się na gruntowną metamorfozę ponad 100-letniego domu. Na swoim profilu na Instagramie pokazuje, jak krok po kroku przywraca budynkowi dawny charakter, łącząc go z nowoczesnymi rozwiązaniami. Ostatnio pochwaliła się w mediach społecznościowych odnowionym gankiem. Efekt końcowy zachwycił wszystkich.  

Zobacz wideo Joanna Jabłczyńska inwestuje w nieruchomości. "Całe życie odkładałam pieniądze"

Joanna Jabłczyńska pokazała nowy ganek. Internauci pieją z zachwytu 

Jeszcze niedawno ganek Jabłczyńskiej był wielkim placem budowy. Surowe belki, folia zabezpieczająca dach, gruz pod nogami. Dziś stał się prawdziwą wizytówką posesji. Nowa zabudowa wejścia wygląda spektakularnie. Jasne drewno świetnie kontrastuje z elementami bordo, a dekoracyjne przeszklenia dodają całości lekkości i elegancji. To właśnie takie detale sprawiają, że zwykły ganek zamienia się w przestrzeń z charakterem.

Porównując zdjęcia "przed" i "po", trudno uwierzyć, że to to samo miejsce. Fani Jabłczyńskiej byli pod wrażeniem efektu końcowego. "Marzenie, skąd takie zjawiskowe drzwi?", "Piękny dom", "Pięknie! Wspaniale obserwować, jak cudne miejsce pani tworzy. Swoją przestrzeń, swój azyl, miejsce z duszą. Kibicuję i patrzę z podziwem na kolejne relacje" - pisali. Zdjęcia z metamorfozy znajdziecie w naszej galerii. 

Joanna Jabłczyńska o wyprowadzce na wieś. "Długo się nie mogłam przekonać" 

Jakiś czas temu Jabłczyńska pojawiła się w "Pytaniu na śniadanie". Tam zdradziła, że od zawsze marzyła o tym, by zbudować swój azyl na wsi. - Zawsze kochałam naturę. Bardzo się bałam wyprowadzić na wieś. Najpierw kupiłam ten dom jako taki dom wypoczynkowy, taki rekreacyjny, żeby tylko sobie wyskakiwać na weekendy. (...) Długo nie mogłam się przekonać, wiele miałam głosów przeciwnych - rodziny, przyjaciół. Właściwie nikt nie był za tym, żeby się tam przeprowadzić oprócz mnie. Więc tym bardziej to było fajne, bo to było takie prawdziwe, moje. To była taka moja decyzja, moje miejsce. I to jest takie miejsce na Ziemi, że mogę właśnie powiedzieć: "O, to tu". Każdemu życzę, żeby odnalazł takie miejsce, jak ja - opowiadała. 

Więcej o: