Margaret spełniła marzenie o domu w Hiszpanii. Na początku nie było czego zazdrościć. "Rudera"

Dom w Hiszpanii brzmi jak spełnienie marzeń, ale w przypadku Margaret początki nie miały wiele wspólnego z luksusem. Nieruchomość, na którą zdecydowała się z ukochanym, wymagała gruntownej metamorfozy. Para żartobliwie nadała jej nawet wymowną nazwę. Dopiero później powstało miejsce, którym artystka może się dziś pochwalić.
Margaret o domu w Hiszpanii. Na początku był w opłakanym stanie. 'Na maksa rudera'
fot. KAPIF.pl, TikTok/@margaret_ofc

Historia hiszpańskiego domu Margaret rozgrywa się w Andaluzji, na południu kraju. Artystka spędza tam część roku i zdążyła już poznać ten region nie tylko z perspektywy turystki. Z czasem stał się on ważnym punktem jej codzienności poza Polską. O tym, jak wygląda życie w Hiszpanii i początki związane z tym miejscem, opowiedziała w marcu podczas wizyty w "Dzień dobry TVN".

Zobacz wideo Bartosiewicz nową trenerką "The Voice of Poland". Szpak wspomniał o Margaret: Tęsknię za tobą

Margaret o swoim domu w Hiszpanii. Na początku mówili o nim "casa de la rudera"

Margaret w "Dzień dobry TVN" wyznała, dlaczego akurat Hiszpania skradła jej serce. Wyróżniła kilka powodów. - Fajnie jest poznawać kulturę hiszpańską. Dla mnie Hiszpania spełnia wszystkie wymagania. Jest blisko Polski. To było ważne, żeby to była miejscówa, gdzie można szybko wrócić. W Andaluzji jest najcieplej - wyznała.

Początki nie były łatwe. Dom wymagał gruntownego remontu. - Wyprowadzka to była spontaniczna decyzja. O właśnie widzę, nasza "casa de la rudera" - zareagowała na pokazywane zdjęcia sprzed remontu. - Na maksa rudera. Znaleźliśmy małą casitę na plaży, której stan naprawdę był zły. Nazwaliśmy to "casa de la rudera". Teraz to wygląda fajnie. Swoimi siłami robiliśmy remont, malowaliśmy, ja uwielbiam oczywiście design, więc spełniałam się w przykrywaniu tych nierównych ścian - opowiadała Margaret. - Ja po prostu lubię tworzyć miejsca. A miejsca, w których trzeba coś zrobić, a nie po prostu chodzisz i mieszkasz, tam się tworzy ta historia. Po jakimś czasie staje się fajną historią, którą się fajnie wspomina - skwitowała wokalistka. Zdjęcia z wnętrz znajdziecie w naszej galerii: 

Margaret o kupnie domu za granicą. To nie trwało długo

Margaret nie ukrywa, że zakup domu za granicą nie był problemem. - Papierologia związana z kupnem mieszkania jest w tej chwili bardzo uproszczona. W naszym przypadku cała procedura zamknęła się podczas jednego dnia i spotkania z agentką. Polecieliśmy, obejrzeliśmy jedno mieszkanie i od razu wiedziałam, że tu chciałabym zamieszkać - wyjaśniła w wywiadzie z "National Geographic". Są jednak rzeczy, których brakuje jej w Hiszpanii. - Kiedy mieszkam w Hiszpanii, a przenosimy się tam na okres jesienno-zimowy, brakuje mi nadwiślańskiej pracowitości, lojalności, hardości - podsumowała. ZOBACZ TEŻ: Margaret postawiła dom w lesie. Zapytaliśmy ją o koszty. Tak wybrnęła

Więcej o: