Margaret ma dom w Hiszpanii. Na początku był w opłakanym stanie. "Casa de la rudera"

Margaret wraz ze swoim ukochanym kupiła dom w Hiszpanii. Nie ukrywa, że doprowadzenie go do porządku nie było łatwe. W "Dzień dobry TVN" zdradziła więcej szczegółów.
Margaret o domu w Hiszpanii. Na początku był w opłakanym stanie. 'Na maksa rudera'
fot. Instagram/@margaret_official, KAPIF

Margaret nie ukrywa tego, że kupiła nieruchomość w Hiszpanii. Posiadłość na początku nie nadawała się do zamieszkania. Dom jednak przeszedł prawdziwą przemianę. Artystka wraz z ukochanym przeprowadziła remont. "To jest takie fajne uczucie, jak zrobisz coś własnymi rękami, jakoś inaczej to w sercu później siedzi" - mówiła na Instagramie. Artystka pojawiła się 7 marca w "Dzień dobry TVN", gdzie opowiedziała o całym procesie. Nie było łatwo.

Zobacz wideo Margaret pracowała z tym samym teamem co Szmajkowski. Po?z?niej okazała mu wsparcie

Margaret o swoim domu w Hiszpanii. Na początku mówili o nim "casa de la rudera"

Margaret w "Dzień dobry TVN" wyznała, dlaczego akurat Hiszpania skradła jej serce. Wyróżniła kilka powodów. - Fajnie jest poznawać kulturę hiszpańską. Dla mnie Hiszpania spełnia wszystkie wymagania. Jest blisko Polski (...). To było ważne, żeby to była miejscówa, gdzie można szybko wrócić. W Andaluzji jest najcieplej - wyznała. 

Początki nie były łatwe. Dom wymagał gruntownego remontu. - Wyprowadzka to była spontaniczna decyzja. O właśnie widzę, nasza 'casa de la rudera' - zareagowała na pokazywane zdjęcia sprzed remontu. - Na maksa rudera. Znaleźliśmy małą casitę na plaży, której stan naprawdę był zły. Nazwaliśmy to 'casa de la rudera'. Teraz to wygląda fajnie. (...). Swoimi siłami robiliśmy remont, malowaliśmy, ja uwielbiam oczywiście design, więc spełniałam się w przykrywaniu tych nierównych ścian - opowiadała Margaret w "Dzień dobry TVN".

- Ja po prostu lubię tworzyć miejsca. A miejsca, w których trzeba coś zrobić, a nie po prostu chodzisz i mieszkasz, tam się tworzy ta historia (...). Po jakimś czasie staje się fajną historią, którą się fajnie wspomina - skwitowała wokalistka. Zdjęcia z wnętrz znajdziecie w naszej galerii: 

Margaret o kupnie domu za granicą. To nie trwało długo

Margaret nie ukrywa, że zakup domu za granicą nie był problemem. "Papierologia związana z kupnem mieszkania jest w tej chwili bardzo uproszczona. W naszym przypadku cała procedura zamknęła się podczas jednego dnia i spotkania z agentką. Polecieliśmy, obejrzeliśmy jedno mieszkanie i od razu wiedziałam, że tu chciałabym zamieszkać" - wyjaśniła w wywiadzie z "National Geographic". Są jednak rzeczy, których brakuje jej w Hiszpanii. "Kiedy mieszkam w Hiszpanii, a przenosimy się tam na okres jesienno-zimowy, brakuje mi nadwiślańskiej pracowitości, lojalności, hardości" - podsumowała. ZOBACZ TEŻ: Margaret postawiła dom w lesie. Zapytaliśmy ją o koszty. Tak wybrnęła

Więcej o: