Cezary Pazura jest bardzo aktywny w mediach społecznościowych i dba o kontakt ze swoimi fanami. Regularnie publikuje wpisy, w których dzieli się kulisami swojej pracy oraz rozmaitymi historiami z codziennego życia. Tym razem opowiedział o mrożącej krew w żyłach sytuacji, która rozegrała się po jednym ze spektakli. Co się stało?
Cezary Pazura opowiedział o sytuacji, która wydarzyła się podczas spektaklu "Emigranci", gdzie grał u boku Olafa Lubaszenki. - Graliśmy z Olafem i tak rozrabiała młodzież. (...) Oni myśleli, że są w kinie, wiesz, że my ich nie widzimy. Łazili po sobie, rzucali na siebie, jeden chłopak dziewczynie pod sukienkę rękę wsadzał. Słuchaj, my to wszystko widzimy, jesteśmy żywymi aktorami - mówił. Pazura postanowił zwrócić im uwagę. - To był początek spektaklu. (...) Zazwyczaj po dziesięciu minutach się uspokajali, a tym razem nie. Wstałem, przerwałem spektakl, mówię: "Ty, ty i ty w*********ć stąd, (...) bo zejdę". Taka cisza, słuchaj. To był jakiś jesienny miesiąc. Wzięli kurtki i wyszli. Tylko że potem na nas czekali, żeby nam w*********ć" - mówił na nagraniu.
Pazura i Lubaszenko zdecydowali się nie wdawać w dalszą dyskusję z młodymi. - Mieliśmy znajomego taksówkarza i zadzwoniłem do niego. On wjechał na podwórko i jeździł dookoła z otwartymi drzwiami, i my wskoczyliśmy - opowiadał aktor.
W innym nagraniu, które jakiś czas temu pojawiło się na instagramowym profilu Pazury, aktor zdradził, ile pieniędzy otrzymuje za ponowne emisje produkcji z jego udziałem. - W tej chwili, tak jak kiedyś za "Kilera" potrafiłem dostać 100 zł za powtórkę, tak teraz ja nie wiem, ile to jest: 8, 10, 50. Nie wiem. No to są już takie pieniądze. Oczywiście w ciągu roku to się składa na przykład na kilkanaście tysięcy, no bo jednak tego na tych kanałach jest pełno, kilka, kilkanaście, zależy, jaki aktor, ile zagrał - wyznał bez ogródek.
Burza po wizycie kamer "Rolnik szuka żony" u Bardowskich. Widzowie apelują
Trzecie dziecko u Lewandowskich? Robert przerwał milczenie. Padło hasło "syn"
Na grobie Hanki Bielickiej stoi kot w kapeluszu. Ale uwagę zwraca napis na ozdobie
Nawrocki reklamuje podcast "bez zbędnych hamulców". Przesadził? "Na miłość boską, prezydent to nie influencer"
Dziennikarki TVN24 wybuchły śmiechem na wizji. Wszystko przez słowa posła PiS
Anna Dymna jest matką chrzestną Heleny Englert. Jedno ją martwi. "Mam wyrzuty sumienia"
Anna Wendzikowska zawstydziła Leonardo DiCaprio. "Zmieszał się"
Wybrali "najseksowniejszego mężczyznę na świecie", a ja widzę duży problem i stawiam niewygodne pytania
Aż trudno uwierzyć, co spotkało Hyży i jej córkę w sklepie. To był moment, który zmienił wszystko