David Beckham w czasach swojej największej aktywności zawodowej często zmieniał styl uczesania. Jego fryzury były równie chętnie komentowane, co poczynania na boisku. Piłkarz nosił kucyka, irokeza, blond pasemka, a jego wizerunek kopiowany był przez fanów na całym świecie. Jak się jednak okazuje, jednej fryzury się wstydzi i żałuje do dzisiaj. Ma ku temu ważny powód.
Beckham udzielił wywiadu dla "The Sun", w którym spojrzał refleksyjnie na swoje style uczesania z przeszłości. "Zapytałem kiedyś fryzjerki, czy mogłaby zrobić coś z moimi włosami, a ona powiedziała: Chcesz warkoczyki? Odpowiedziałem jej: Tak. Nie wiem, co to jest. Ale tak" - wspomina Beckham. W dalszej części wypowiedzi wyznał jednak, że warkoczyki to fryzura, której się nieco wstydzi. "Ludzie pytają, czy żałuję swoich fryzur. Nie do końca, ale w pewnym sensie żałuję warkoczyków" - przyznał. Dlaczego?
Kilka dni później poznałem wielkiego Nelsona Mandelę. Jedyne zdjęcie z Nelsonem, które mam, to ja trzymający go za rękę z warkoczami we włosach. Tylko tego żałuję - dodał piłkarz.
Tego typu warkoczyki w obecnych czasach wywołałyby o wiele więcej zamieszania, niż kilkanaście lat temu. Głównym zarzutem byłoby kulturowe zawłaszczenie, czyli z języka angielskiego: cultural appropriation. O zawłaszczeniu mówimy najczęściej wtedy, gdy np. biała osoba wybiera fryzurę lub element garderoby należący do np. kultury afrykańskiej czy azjatyckiej. Dlaczego? Mówi się, że taka sytuacja przywodzi skojarzenia z kolonializmem.
Maja Gadowska nie żyje. Nagrała piosenkę z Łatwogangiem
Książulo srogo rozczarował się łódzkim kebabem. Takiej reakcji właścicielki lokalu nikt się nie spodziewał
Polskie media żegnają młodego dziennikarza. Damian Świderski miał 28 lat
Nawrocki na szczycie NATO wypadł sztywno. Zaliczył wpadkę, zachowując się jak Trump
Tak Iga Świątek relaksuje się na rajskich wakacjach. Nie jest tam sama
Steczkowska podniosła stawkę. Za koncert trzeba zapłacić krocie
Ostrowska-Królikowska przekazała wieści ws. 19-letniego syna. "Jesteśmy bardzo dumni"
Doda pracowała nad ustawą z kancelarią Nawrockiego. Zdradziła, co ma się zmienić
Antoni Królikowski stracił władzę rodzicielską nad synem. Jednej rzeczy jednak nie uniknie