Chorosińska wzywa do "obrony polskiej rodziny". Internauci byli dla niej bezlitośni

Dominika Chorosińska nie kryje oburzenia w związku z decyzją Naczelnego Sądu Administracyjnego. Internauci nie mogli przepuścić okazji, by wytknąć polityczce hipokryzję.
Dominika Chorosińska
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Dominika Chorosińska z zawodu jest aktorką. Mogliśmy ją zobaczyć w "Na Wspólnej", "Pierwszej miłości" czy "Barwach szczęściach". To jednak rola Ewy w "M jak miłość" przyniosła jej największą popularność. W pewnym momencie Chorosińska zmieniła swoje życie. Porzuciła aktorstwo na rzecz polityki i dziś jest posłanką z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Decyzja sądu, która zobowiązuje urząd stanu cywilnego do wpisania do polskiego rejestru aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą, ją oburzyła, czemu Chorosińska dała w poście na Facebooku. W komentarzach zawrzało.

Zobacz wideo Czy słowa premiera zwiastują sprzeciw wobec wyroku TSUE w sprawie małżeństw jednopłciowych?

Dominika Chorosińska grzmi na decyzję Naczelnego Sądu Administracyjnego

Posłanka nie kryje rozgoryczenia decyzją sądu, czemu wyraz dała w mediach społecznościowych. "Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał właśnie warszawski urząd stanu cywilnego do wpisania do polskiego rejestru aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą. Art. 18 polskiej Konstytucji brzmi: 'Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej'. Brońmy polskiej rodziny!" - apelowała w najnowszym wpisie na Facebooku Chorosińska. Dołączyła również zdjęcie swojej rodziny.

"NIE dla wymuszania przez obce trybunały legalizacji małżeństw jednopłciowych w Polsce!" - dodała z oburzeniem. Więcej o sprawie, o której pisze polityczka, przeczytacie tutaj: Przełomowy wyrok NSA. Chodzi o małżeństwa jednopłciowe.

Internauci oburzeni wpisem Dominiki Chorosińskiej. Mówią wprost o jej hipokryzji

Wpis posłanki wywołał spore poruszenie. Internauci zaczęli wypominać jej, że sama nie postępowała tak, jak nakazuje innym. Przypominamy, że Chorosińska nawiązała romans w trakcie małżeństwa. "Kochanek to część małżeństwa - pani akurat na temat moralności i instytucji małżeństwa nie powinna pouczać", "Szczyt hipokryzji", "Bronić? Ale przed czym? Przecież to nie z powodu związków jednopłciowych się rodziny rozpadają", "Jesteście tacy obłudni, że szok" - czytamy pod postem. 

Inni zaznaczali, że decyzja NAS jest słuszna. "Dobra wiadomość. Nie spychajmy tych osób na margines społeczeństwa. To też ludzie i obywatele naszego i Pani kraju. Powinni mieć takie same prawa jak ja i Pani", "Jestem za tym, że każdy żyje, jak chce" - pisali użytkownicy Facebooka. 

Więcej o: