We wtorek 18 listopada w Sejmie odbyło się głosowanie nad wyborem nowego marszałka Sejmu. Gdy przedstawiono kandydaturę Włodzimierza Czarzastego, politycy PiS zaczęli opuszczać salę, a w tle słychać było okrzyki "precz z komuną". "Wszystkim, którzy to dzisiaj krzyczeli, chcę przypomnieć albo wytłumaczyć: hasło takie jest szczytem braku logiki" - skomentowała w mediach społecznościowych Joanna Szczepkowska.
Joanna Szczepkowska postanowiła odnieść się do sytuacji w Sejmie 18 listopada późnym wieczorem. Jak stwierdziła, wykrzywianie podobnych haseł w Sejmie jest pozbawione sensu. "Tam, gdzie panuje komuna i trzeba ją przepędzić, nie ma Sejmu, w którym można krzyknąć: 'precz z komuną'. Jeśli można, to znaczy, że komuny nie ma" - pisze aktorka. Zdaniem Szczepkowskiej takie zachowanie jest równoznacznie z zakłamywaniem rzeczywistości. "W sejmie komunistycznym każdy, kto krzyknąłby coś takiego, zniknąłby nie tylko z przestrzeni życia publicznego, ale też z przestrzeni wolności. Krzyki 'precz z komuną' w wolnym państwie polskim zamazują obraz życia w PRL-u pod władzą ZSRR. To niedopuszczalne, zwłaszcza wobec młodego pokolenia. To jest zakłamanie rzeczywistości i historii" - dodała.
W dalszej części wpisu Joanna Szczepkowska mocno uderzyła w PiS i zarzuciła opozycji hipokryzję. "Krzyki PiS-u 'precz z komuną' są objawem szczególnego cynizmu, bo nigdzie nie było tylu posłów z przeszłością komunistyczną, co w PiS właśnie. Donosiciele, prokuratorzy, sędziowie" - napisała. Zaznaczyła również, że jej zdaniem nie da się wykrzywiać tego hasła w odniesieniu do Czarzastego. "Bo w odróżnieniu od czasów PRL, gdzie wybory były z góry przesądzone, został on wybrany głosami wyborców w wolnych wyborach" - tłumaczy aktorka.
"Swoją ohydną twarz pokazali znowu posłowie opozycji, zakrzykując przemówienie premiera na temat aktów dywersji. To zresztą nie było przemówienie, tylko informacje dotyczące naszego wspólnego zagrożenia. Nawet to chcieli zakrzyczeć. Dlaczego? Bo nic ich nie obchodzi poza zagarnięciem elektoratu, który rozumie tylko krzyk" - podsumowała we wpisie Szczepkowska.
Wybrany na marszałka Sejmu Włodzimierz Czarzasty jeszcze 18 listopada przeszedł do sprawowania nowej roli. Wygłosił przemówienie, w którym podziękował m.in. Szymonowi Hołowni. W rozmowie z Plotkiem zachowaniu Czarzastego przyjrzała się ekspertka od PR Marta Rodzik. - Spokojny ton głosu, wyprostowana postawa, zapięta na jeden guzik marynarka podczas przemowy to bardzo ważny element wystąpień publicznych - zauważyła. Doceniła również słowa, które wygłosił do Hołowni. - To bardzo ważne, aby podziękować i wyrazić swoją opinię na temat funkcji pana marszałka Hołowni. Pan Czarzasty zrobił to z szacunkiem i elokwencją oraz nutą humoru - dodała ekspertka. Więcej na ten temat przeczytasz w tym artykule.
Widzowie "Tańca z gwiazdami" grzmią, że tancerze są sławniejsi od gwiazd. Zapominają o jednej kwestii
Widzowie oburzeni po odcinku "Rolnik szuka żony". "Rzuca tymi kamieniami, jakby..."
Selma Blair aresztowana. Służby interweniowały po incydencie na pokładzie samolotu
Jakie wykształcenie ma Łukasz Gibała? Zaskakujące, który kierunek przed laty wybrał
Cindy Crawford widziana pierwszy raz od śmierci syna. Pokazała się z mężem
Ida Nowakowska długo milczała na temat ojca. Był wielką postacią
Widzowie oburzeni występem Rodowicz na PGE Narodowy. "Technicznie było beznadziejnie". Wydała oświadczenie
Tego po Olejnik nikt się nie spodziewał. Nagle zwróciła się do Krychowiaka
Burza po występie Rodowicz na Roztańczonym PGE Narodowym. W komentarzach armagedon