Pokrył całe ciało tatuażami. Teraz je usuwa. Pokazał efekty

Tristana Weigelt kilka lat temu pokrył niemal całe ciało tatuażami. Teraz relacjonuje na Instagramie proces ich usuwania. Ujawnił też, dlaczego się na to zdecydował.
Tristan Weigelt pokrył całe ciało tatuażami. Teraz je usuwa
Instagram/tristan_weigelt

Wielu ludzi decyduje się ozdobić swoje ciała tatuażami. Niektórzy jednak wybierają ekstremalne formy wyrazu. Do tego grona zalicza się Tristan Weigelt, który zasłynął jako jeden z najbardziej wytatuowanych mężczyzn na świecie. Był to proces bolesny i kosztowny. W salonie tatuażu spędził 270 godzin, a cała procedura wyniosła go równowartość ponad 200 tysięcy złotych. Okazało się jednak, że Tristan nie jest zadowolony ze swojego nowego wizerunku i rozpoczął już usuwanie tatuaży.

Zobacz wideo Maja Sablewska o tatuażach: Uratowały mi życie

Ciało Tristana Weigelta całe pokryte było tatuażami. Teraz się ich pozbywa

Przypadek Tristana Weigelta pokazuje, że decyzja o wykonaniu tatuażu powinna zostać bardzo dobrze przemyślana. Duńczyk, który pokrył całe swoje ciało trwałymi malunkami, wyjawił, że rodzice nie byli zachwyceni jego nowym wizerunkiem. Przez długi czas nie mógł znaleźć też drugiej połówki. Obecnie Tristan jest szczęśliwie zakochany, jednak pomimo tego zdecydował się rozpocząć proces usuwania tatuaży na twarzy. W mediach społecznościowym pochwalił się, jak wygląda po roku. Ze zdjęć wynika, że przed Weigeltem jeszcze długa droga. Mężczyzna zapewnia jednak, że nie żałuje przyozdobienia swojej twarzy trwałymi rysunkami.

Nie. Nie żałuję, że zrobiłem sobie tatuaż na twarzy i zrobiłbym to jeszcze raz, gdybym mógł cofnąć czas. Ale prawdopodobnie zrobiłbym coś innego. To było bardzo ciekawe doświadczenie i nauczyłem się wiele. Zwłaszcza o ludzkiej psychologii i zachowaniu

 - napisał na Instagramie.

Tristan Weigelt tłumaczy swoją decyzję. "Wiedziałem wcześniej"

Duńczyk poczuł się zobligowany do wytłumaczenia obserwatorom swojej decyzji. Okazuje się, że jeszcze przed wytatuowaniem twarzy podejrzewał, iż w przyszłości może zechcieć usunąć zdobiące ją rysunki. "No cóż… Wiedziałem wcześniej, że i tak pewnie kiedyś usunę je laserem… i byłem ciekawy. Naprawdę chciałem zobaczyć, jak to będzie wyglądać. Teraz spróbowałem i mogę stwierdzić, że nie byłem do końca zadowolona ze wzoru na środkowej części twarzy. Moim zdaniem psuł zbyt wiele elementów" - tłumaczył. Weigelt dodał także, że nie jest jeszcze pewien, czy pozbędzie się całego tatuażu z twarzy. "Rozważam pozostawienie policzków/boków. Ponieważ całkiem podoba mi się wzór, który tam zrobiliśmy…" - ujawnił.

Więcej o: