Czeski klarnecista i piosenkarz Ivo Pešák nie żyje. W Polsce przeszedł do historii dzięki teledyskowi, w którym wcielił się w rolę krwiożerczego "Jozina z Bazin". Sukces piosenki był tak wielki, ze Pešák ze swoim zespołem "Banjo Band" zaczęli w Polsce dawać koncerty. Próbowali grać swoje nowsze kawałki, ale polska publiczność chciała tylko słuchać tej o Jożinie.
To wielka strata dla naszego zespołu. Ivo był symbolem naszego zespołu. Był niesamowitym artystą, wystarczyło, że wszedł na scenę i choć nie zdążył jeszcze niczego zrobić, ani powiedzieć, tłum wiwatował - wspominał Ivan Mladek, kolega z zespołu.
Publiczność go uwielbiała. Pešák zmarł w praskim szpitalu w wyniku komplikacji po wszczepieniu bypassów. Miał 66 lat.
Piosenka Banjo Band - "Jożin z Bazin":
elv
Rutkowski rusza w pościg za Romanowskim! Tylko nam wyjawił: Gleba i pozamiatane
Córka Fraszyńskiej i Gonery też robi karierę w show-biznesie. Tak wygląda 35-letnia Nastazja
Żona Gortata szuka pracownika. Lista wymagań jest długa. Kwestia pensji oburza
Zaskakujące wieści ws. ślubu Viki Gabor. Takich słów nikt się nie spodziewał
Pola Wiśniewska zmieni nazwisko po rozwodzie? Jednoznaczna odpowiedź
Jaki przemawiał w niebotycznie długich skarpetkach. Stylizacja zszokowała ekspertkę. "Desperacko naciągnięte"
Wiemy, kto wygrał "Must be the music". Widzowie zdecydowali
Kurzopki wywijają na środku ulicy. Odpięli wrotki na wakacjach w Budapeszcie
Tak Kazadi i Szroeder wystroiły się na finał "Must be the music". Co za buciory!