Czeski klarnecista i piosenkarz Ivo Pešák nie żyje. W Polsce przeszedł do historii dzięki teledyskowi, w którym wcielił się w rolę krwiożerczego "Jozina z Bazin". Sukces piosenki był tak wielki, ze Pešák ze swoim zespołem "Banjo Band" zaczęli w Polsce dawać koncerty. Próbowali grać swoje nowsze kawałki, ale polska publiczność chciała tylko słuchać tej o Jożinie.
To wielka strata dla naszego zespołu. Ivo był symbolem naszego zespołu. Był niesamowitym artystą, wystarczyło, że wszedł na scenę i choć nie zdążył jeszcze niczego zrobić, ani powiedzieć, tłum wiwatował - wspominał Ivan Mladek, kolega z zespołu.
Publiczność go uwielbiała. Pešák zmarł w praskim szpitalu w wyniku komplikacji po wszczepieniu bypassów. Miał 66 lat.
Piosenka Banjo Band - "Jożin z Bazin":
elv
Księgowa z Warszawy wygrała "Milionerów", a Polsat ją zablokował. Wygadała się o ważnym zapisie w umowie
Chuck Norris nie żyje. Słowa rodziny aktora poruszają
Chuck Norris kilka dni przed śmiercią opublikował emocjonalne nagranie. "Nie starzeję się"
Kalina Jędrusik była jej ciocią. Teraz mieszka w pałacu i wystąpi w "Damach i wieśniaczkach"
Nie żyje Halina Kowalska-Nowak. Aktorka miała 84 lata
W tym domu mieli zamieszkać Wiśniewscy. Budowa willi miała ich poróżnić
Andrzej z Plutycz pokazał paczkę od widza. Internauci byli bezlitośni
32-letnia córka Agnieszki Pilaszewskiej też jest aktorką. Gra w nowej odsłonie kultowego serialu
Prawda o "Kuchennych rewolucjach" wyszła na jaw. Wiadomo, kto płaci za metamorfozy restauracji