Nie trzeba śpiewać piosenek czy grać w filmach, aby być gwiazdą. Przekonał się o tym pirat Andrzej z Gdańska. Każdy z nas, kto był w Gdańsku musiał go spotkać. Rubaszny pan w kolorowym przebraniu rodem z Karaibów przechadzał się ulicami gdańskiej starówki i bawił zarówno dzieci jak i dorosłych.
Pirata Andrzeja nazywano "Legendą Gdańska". Opowiadał dowcipy, robił sobie z turystami zdjęcia. Doszło nawet do tego, że Gdański Urząd Miasta od kilku lat płacił mu za promocję. Był piratem przez dwadzieścia lat. Był niewątpliwie gwiazdą Trójmiasta.
Pan Andrzej zmarł w szpitalu po tym, jak w piątek dostał wylewu.
Afera po wystąpieniu Nawrockiej w Białym Domu. Internauci grzmią. "Szczyt hipokryzji"
Młynarska o kulisach zakupu domu w Hiszpanii. Wspomniała o cenie
O tym zachowaniu Nawrockiego wobec dziennikarza mówią wszyscy. Mocny apel Kolendy-Zaleskiej
Bawełniane sukienki na wiosnę. Ażurowa z Zary wygląda jak wycinanka, w H&M i Reserved też są cudne
Rodzina spełni ostatnią wolę Chucka Norrisa. Wiadomo, jak podzielono 70 milionów dolarów
Nawrocka w USA zachwyciła fryzjera gwiazd. Stylistka miała wątpliwości. "W takim otoczeniu to za mało"
Za tyle Przetakiewicz nie przeżyłaby miesiąca. Padła konkretna kwota
Nowe doniesienia ws. Epsteina. Przeszukano jego ranczo. Chodzi o ludzkie szczątki
Angielski Marty Nawrockiej pod lupą ekspertki. Przypomniała o ważnym szczególe