Wiadomość o pamiętnikach Marii Kaczyńskiej wywołała sensację szczególnie wśród wydawców. W rozmowie z Fakt.pl Marta Kaczyńska wyznała, że o ich istnieniu dowiedziała się dopiero podczas porządkowania rzeczy rodziców w Pałacu Prezydenckim.
Znalazłam je dopiero przeglądając rzeczy mamy w apartamentach Pałacu Prezydenckiego. To kilka kalendarzy. Notatki dotyczyły rzeczy służbowych, spotkań, także tych prywatnych.
Wieloletnia przyjaciółka Marii Hanna Foltyn-Kubicka zdradziła więcej szczegółów.
Maria tworzyła takie bardziej rozbudowane notatki przy poszczególnych datach, które coś dla niej znaczyły. Czasem dzwoniła do mnie i pytała o jakiś szczegół, który jej umknął. Miała wiele dylematów z tym związanych. Rozterek i wątpliwości. Także prasa nie oszczędzała jej męża. Bardzo zabolała ją choćby sytuacja, gdy zaniosła Leszkowi reklamówkę z jedzeniem do samolotu, z czego wiele osób się śmiało.
Maria zaczęła pisać pamiętniki, gdy Lech Kaczyński został prezydentem. Spekulacje tabloidów na temat wydania i sprzedania wspomnień matki ucina Marta Kaczyńska-Dubieniecka .
Nigdy ich nie sprzedam. Są dla mnie zbyt ważne. I nie wiem, czy kiedykolwiek je ujawnię. Chyba nie.
Na pewno zapiski Marii byłyby ciekawym źródłem wiedzy na temat kulis rządzenia i spojrzeniem na wydarzenia, których była świadkiem - kłótnie o władzę, podróże, czy nazwanie przez ojca Rydzka "Czarownicą".
Słynnemu aktorowi puściły hamulce. Uderzył w Trumpa. "Zniszczony człowiek"
Michał Wiśniewski wprost o przyszłości z Mandaryną. "Niczego sobie nie obiecujemy"
"Czy podziękowałaś swojemu mężczyźnie za dziecko?". Karol z TikToka pyta, a ja mu odpowiadam. Nie tylko ja. "Ale dzban"
Indonezyjska influencerka zszokowana jazdą pociągiem w Polsce. "Aż boisz się oddychać"
Partie polityczne rozbrykały się na TikToku. "To nie zastąpi wiarygodności"
Grały w "Gotowych na wszystko". Jedna trafiła do więzienia, a losy pozostałych też mogą zaskoczyć
Nawrocki napisał do Dymnej z okazji jej 75. urodzin. Zwrócił uwagę na konkretną rzecz
Tak mieszkają Urbańska i Józefowicz. Wnętrza jak z innej epoki to dopiero początek
Anna Lewandowska ma dość? Stawia mocne granice. Jedna rzecz zrobiła na mnie największe wrażenie