Monika Richardson jest jedną z osobowości telewizyjnych, które posiadają tzw. kontrakt gwiazdorski. Oznacza to nic innego niż to, że prezenterka zarabia niezłe pieniądze. Mówi się nawet o 25 tysiącach miesięcznie. Niestety dla niej, już wkrótce może się to brutalnie zmienić.
Jak donosi efakt.pl, jej kontrakt kończy się w sierpniu. Z racji tego, że TVP ogłosiła zwolnienia grupowe, Monika Richardson nie ma co liczyć, że jej umowa zostanie przedłużona na tych samych zasadach co dotychczas. Jeśli chce dalej pracować w telewizji musi przełknąć gorzką pigułkę i brać, co dają. Sytuacja na rynku łatwa nie jest, szczególnie gdy szef, który bardzo cię lubił, został zwolniony.
Nie jest również powiedziane, że obecne władze stacji w ogóle zechcą przedłużyć z nią współpracę. Nie ma ludzi niezastąpionych, co widać po przypadku Tomasz Kammela , więc niech Richardson szykuje się na różne okoliczności.
Komuś byłoby szkoda?
Sir David Attenborough skończył 100 lat. Oto sekret jego długowieczności
Kontrowersje po odcinku "Kwiatków polskich". TVP wydało oświadczenie
Filip Chajzer o kulisach związku z 20-letnią partnerką. "Oszalałem, zwariowałem"
Walczak pierwszy raz od dawna o relacji z Zillmann. "Ja z Kasią nie będę się nigdy przyjaźnić"
Pajączkowska skazana za pomówienie Adamczyka. Tak odniosła się do sprawy
Afera o "Królową przetrwania" trwa. Uczestniczki show odpowiedziały na skargi do KRRiT. Padły zaskakujące słowa
Występ 12-latki w "The Voice Kids" przejdzie do historii. Jurorzy nie dowierzają
Poruszający wpis partnerki Łukasza Litewki w dniu jego urodzin. "Możesz być spokojny"
Nie Rieker i nie Lasocki, tego lata liczą się tylko one - już są bestsellerem