Monika Richardson jest jedną z osobowości telewizyjnych, które posiadają tzw. kontrakt gwiazdorski. Oznacza to nic innego niż to, że prezenterka zarabia niezłe pieniądze. Mówi się nawet o 25 tysiącach miesięcznie. Niestety dla niej, już wkrótce może się to brutalnie zmienić.
Jak donosi efakt.pl, jej kontrakt kończy się w sierpniu. Z racji tego, że TVP ogłosiła zwolnienia grupowe, Monika Richardson nie ma co liczyć, że jej umowa zostanie przedłużona na tych samych zasadach co dotychczas. Jeśli chce dalej pracować w telewizji musi przełknąć gorzką pigułkę i brać, co dają. Sytuacja na rynku łatwa nie jest, szczególnie gdy szef, który bardzo cię lubił, został zwolniony.
Nie jest również powiedziane, że obecne władze stacji w ogóle zechcą przedłużyć z nią współpracę. Nie ma ludzi niezastąpionych, co widać po przypadku Tomasz Kammela , więc niech Richardson szykuje się na różne okoliczności.
Komuś byłoby szkoda?
Danuta Holecka rozpłakała się na wizji. Jej mąż ma problemy
Rusowicz łamał się głos. Poinformowała o osobistej tragedii. "Nie wiedziałam, czy wyjdę na scenę"
Nie żyje żona Witolda Pyrkosza. Spoczęła obok męża
Dominika Serowska urodziła. Wybrała dla dziecka rzadkie i oryginalne imię
Posłanka PiS przerobiła hymn na cześć Nawrockiego. Będzie mieć kłopoty? Prawnik nie owija w bawełnę
Przejmujące słowa Rusowicz o sytuacji Dmoch. Mówi o okrutnych szczegółach
Miał wizję, więc udzielił ślubu 14-latkowi i dojrzałej kobiecie. Zgotował ludziom piekło, ale twierdził, że to Niebo
Grażyna Kulczyk gorzko o rozwodzie. Mówi, co jej przeszkadzało w Janie Kulczyku. "Nie mogłam tego zaakceptować"
Gortat zrobił w urzędzie awanturę o imię syna. Językoznawcy nie mają wątpliwości, kto miał rację