Brak posadki to niejedyna strata dla Hanny Lis . Była prowadząca "Wiadomości" musiała się również pożegnać ze swoimi ubraniami, które zakupiła dla niej Telewizja Polska - pisze "Fakt". Podobno Lis oddała koszule i garsonki już kilka dni po zwolnieniu jej z pracy.
Jak udało nam się dowiedzieć, dziennikarka na tę wiadomość (o oddaniu rzeczy - red.) zareagowała dość nerwowo. Obawiała się, że w swojej przepastnej garderobie nie znajdzie wszystkich ubrań, a to kosztowałoby ją sporą sumkę - pisze "Fakt".
Na szczęście udało się oddać komplet rzeczy, które trafiły do telewizyjnego magazynu. Ciekawe, kto będzie w nich teraz chodził. Może powinni zrobić jakąś wyprzedaż garażową?
ZOBACZ:
Dziennikarka nie wytrzymała podczas kłótni polityków na wizji. Nagle wstała i...
Książulo zszokowany zasadami w pięciogwiazdkowym hotelu. "Dobrze, że za papier nie trzeba płacić"
Tuż przed randką z Ashtonem Kutcherem została zamordowana. Po latach aktor musiał zeznawać
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Tłum dziennikarzy i znanych osób żegna przyjaciela
Zaskakujące powitanie Tuska z Nawrockim. Jedna rzecz zwraca uwagę
Tak przedstawiła Bursztynowicz na wizji. Drugą wpadkę też zapamiętała na zawsze
Wiśniewska mówi o wakacjach z synami po rozstaniu. "Tak samo robi tata dzieci"
Sianeckiemu na końcu pogrzebu Morozowskiego załamał się głos: Andrzeju, Jędrku...
Zniknęła, gdy Ich Troje było na szczycie. Po latach wyznała, jak czuła się za kulisami