Gośćmi wczorajszego odcinka "Szymon Majewski Show " był Agustin Egurrola i Weronika Książkiewicz . Prowadzący zapytał aktorkę o jej kontakty z mediami, którymi często się ona bawi. Wbrew pozorom, Weronika bardzo strzeże swojej prywatności i odmawia udziału we wszystkim, co wiązałoby się z jej życiem osobistym.
Kiedy zadzwoniła do niej dziennikarka jednego z tabloidów, Książkiewicz przez około dziesięć minut wykręcała się od odpowiedzi na pytanie, kim jest tajemniczy mężczyzna, który pojawił się u jej boku. W końcu powiedziała, że jest to czeski piosenkarz, który podczas swojego tourne po Europie na moment zatrzymał się w Polsce. Kobieta nie dostrzegła w opowieści żartu i już następnego dnia tabloidy świeciły nagłówkami dotyczącymi jej związku z czeskim piosenkarzem.
Weronika przyznała, że żartem, którego nikt nie zrozumiał, była też historia o seksie w samolocie. Aktorce ciężko byłoby nawet wyobrazić sobie dwie osoby w pokładowej toalecie.
Czy Ksiażkiewicz ma aż tak dziwne poczucie humoru? A może raczej każdy rozumie to, co chce zrozumieć? Na szczęście Weronice wychodzi to tylko na korzyść.
Uczestnik "Idola" zabił żonę. Jego kochanka przeczytała w sądzie przerażające SMS-y
Kolejne odejście z "halo tu polsat". Znamy kulisy
Tak Joanna Jabłczyńska ogrodziła dom. Tego nie zobaczycie u nikogo
To może być koniec Ich Troje. Łągwa zdradza, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami. Mocne słowa o Wiśniewskim
Marta Nawrocka na spotkaniu z prezydentem Estonii. Ekspert mówi o francuskim szyku
Afera wokół funduszy ze zbiórki Łatwoganga. Youtuber w końcu zabrał głos
Kazimierz Marcinkiewicz ujawnił wysokość emerytury. Tak ją ocenił
Były nierozłączne, a nagle się unikają. Ekspertka wprost o przyjaźniach w show-biznesie
Nie żyje 13-letnia córka Chada Lowe'a. "Jesteśmy głęboko zrozpaczeni"