Jeszcze rok temu nikt o niej nie słyszał. Kasia Glinka znana wszystkim z serialu Barwy Szczęścia oraz show Gwiazdy Tańczą na Lodzie jest wściekła na Dwójkę. Kilka miesięcy temu aktorka zgodziła się poprowadzić Fort Boyard , ale jak się okazuje plan błyskawicznej kariery nie wypalił.
Program ma kiepską oglądalność, a "Barwy Szczęścia" wciąż należą od drugiej ligi wśród telewizyjnych seriali. Nic dziwnego, że aktorka jest wściekła i poważnie myśli o zmianach w swoim wizerunku. Coraz częściej słychać na korytarzach Dwójki, że aktorka chce mieć własny program na miarę Nataszy Urbańskiej .
Pani Kasia ma w sobie potencjał, ale własny program to lekka przesada. Rozumiem, że jest młodą i piękną kobietą, ale chyba karierę robi się powoli. Dwójka musi poważnie zastanowić się nad tym, czy w ogóle chce uczynić z Kasi swoją gwiazdę. - opowiada dziennikarka TVP.
Glinka jest zdesperowana, bo zamieszanie, które robiła wokół siebie aktorka nie przyniosło skutków. Nie pomógł nawet ustawiony romans z kolegą Samuelem Palmerem , ani udział w "Fort Boyard". Nic dziwnego, że Kasia chce więcej. Na razie jednak musi się cieszyć tym, co ma.
Niebywała sytuacja na konkursie miss. Nagle uczestniczce wypadły zęby
Mafia otworzyła drzwi do kariery. Legenda polskiej muzyki. Liczba przebojów imponuje do dziś
Późnym wieczorem pojawiły się urocze kadry. Tak Lewandowscy świętowali po meczu
Mlynkova zdradziła, co mówią o Polsce zagranicą. Takie słowa od obcokrajowców
42-letni aktor chce poddać się eutanazji. "Straciłem wszystko, co stanowi o godności ludzkiego życia"
Tiger Woods aresztowany. Miał prowadzić samochód pod wpływem środków odurzających
Kalczyńska odeszła z TVP, a teraz takie wieści. Już wiadomo, do której stacji przechodzi
Kubicka pojechała na stację i nagrała film. Jej reakcja na wysokie ceny paliw to hit
Taką diagnozę usłyszała Steczkowska lata temu. Potem zdarzyło się coś niewiarygodnego