Majdan nie chce rozwodu z Dodą?!

Dziś miała ruszyć rozprawa rozwodowa Dody i Radka Majdana. Ale nic specjalnego się nie wydarzyło. Bo Majdan nie stawił się w sądzie. I sędzia rowód przełożył. Była za to Doda - w białym Porsche! Zobacz nowe "autko" Dody!
MB/Forum

Majdan nie chce rozwodu z Dodą?! W czwartek miała ruszyć rozprawa rozwodowa Dody i Radka Majdana. Ale nic specjalnego się nie wydarzyło. Majdan nie stawił się w sądzie. I sędzia rowód przełożył. Była za to Doda - w białym Porsche! Rozprawa rozwodowa Dody i Majdana rozpoczęła się o godzinie 11 w szczecińskim sądzie cywilnym. Ale szybko się skończyła. W sądzie nie pokazał się Radek Majdan, bo prawdopodobnie nie dostał zawiadomienia o terminie rozprawy. To nas trochę dziwi. W końcu, nawet gdyby zawiadomienia nie dostał, o terminie swojego rozwodu mógł przeczytać w gazetach! Podejrzewamy spisek, może Majdan nie chce rozstać się z żoną? Na próżno jednak jego wysiłki. Doda najwyraźniej chce rozwodu. Piosenkarka podjechała po sąd w iście gwiazdorskim stylu, w swoim nowym, białym Porsche. Błyskawicznie otoczył ją tłum fotoreporterów. Chciałam przeprosić, że mam brudny samochód. Bardzo lubię przyjeżdżać do Szczecina. Bądź, co bądź to też moje miasto. Jedna z redakcji sprawiła sobie tzw. sięgnik, żeby robić zdjęcia z sali sądowej, która jest zamknięta dla publiczności. Ale nie warto było zaglądać do środka. Sędzia nie orzekł rozwodu. Doda była rozczarowana. Tyle kilometrów przejechałam... Kolejna rozprawa będzie w przyszłym roku. Fakt, że rozwód się odwlecze, nie zmieni decyzji Dody. Moje życie dalej będzie cudowne. Teraz będziemy parą znajomych.

MB/Forum

Rozprawa rozwodowa Dody i Majdana rozpoczęła się o godzinie 11 w szczecińskim sądzie cywilnym. Ale szybko się skończyła. W sądzie nie pokazał się Radek Majdan, bo prawdopodobnie nie dostał zawiadomienia o terminie rozprawy. To nas troche dziwi.

W końcu nawet gdyby zawiadomienia nie dostał, o terminie swojego rozwodu mógł przeczytać w gazetach! Podejrzewamy spisek, może Majdan nie chce rozstać się z żoną?

Na próżno jednak jego wysiłki. Doda najwyraźniej chce rozwodu. Piosenkarka podjechała po sąd w iście gwiazdorskim stylu, w swoim nowym, białym Porsche. Błyskawicznie otoczył ją tłum fotoreporterów.

Chciałam przeprosić, że mam brudny samochód. Bardzo lubię przyjeżdżać do Szczecina. Bądź, co bądź to też moje miasto.

Jedna z redakcji sprawiła sobie tzw. sięgnik, żeby robić zdjęcia z sali sądowej, która jest zamknięta dla publiczności. Ale nie warto się było zaglądać do środka. Sędzia nie orzekł rozwodu. Doda była rozczarowana.

Tyle kilometrów przejechałam... Kolejna rozprawa będzie w przyszłym roku.

Fakt, że rozwód się odwlecze, nie zmieni decyzji Dody.

Moje życie dalej będzie cudowne. Teraz będziemy parą znajomych.
Więcej o: