Rowiński ma wyrzuty sumienia?

Halina Mlynkova nigdy publicznie nie powiedziała, kto ponosi winę za jej wypadek w trakcie prób do programu "Taniec z gwiazdami". Wiemy jedynie, że to Robert Rowiński (na zdjęciu ze swoją prywatną parnerką) wymyślił choreografię i namówił piosenkarkę do tego żeby wykonała salto w powietrzu. Czy tancerza gryzą wyrzuty sumienia?

Robert i Halina wielokrotnie już w mediach opowiadali jak wyglądał ten wypadek. Z ich relacji wynika, że parę osób asekurowało Halinę i jeden z mężczyzn jej po prostu nie złapał. Piosenkarka powiedziała w rozmowie z "SE", że już nigdy tak łatwo nikomu nie zaufa. Gazeta jest przekonana, że winę za wypadek ponosi Robert.

Rowiński na łamach "SE" przyznał, że mimo wypadku utrzymują z Haliną kontakt.

Widuję się z Haliną. Myślę, że łzy po wypadku zostały już otarte, a ona wraca powoli do zdrowia. Na bieżąco staram się jednak dowiadywać, co się u niej dzieje i jak postępuje rehabilitacja.

Tancerz spytany o to czy weźmie udział w 7. edycji, stanowisz odpowiedział, że nie.

Robert zajmuje się obecnie pracą w swojej szkole tańca "Pasja" w Koszalinie oraz przygotowaniami do startu w Mistrzostwach Tanecznych w Anglii. Dodatkowo już w najbliższą sobotę Rowiński będzie sędziował w ukraińskiej edycji "Tzg". Czy jego noty pomogą Marcinowi Mroczkowi, który zdaniem internautów ma minimalne szansę na wygranie programu?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.