Przybylska wróci na stałe do Polski?

Jedna z najładniejszych polskich aktorek - Anna Przybylska - od roku żyje na walizkach. Zmuszona jest podróżować pomiędzy Turcją a Polską. Znajomi aktorki twierdzą, że Przybylska ma już tego powoli dosyć.
Anna Przybylska (Albert Zawada/Agencja Wyborcza.pl)

Ania niejednokrotnie deklarowała, że za swoim partnerem, piłkarzem Jarkiem Bieniukiem, pojedzie nawet na koniec świata. Aktorka swoją decyzję o wyjeździe do Turcji, gdzie gra Jarek, argumentowała tym, że dzieci powinny mieć na co dzień oboje rodziców.

W Turcji to Ania zajmuje się dziećmi, ale gdy tylko ona wraca do Polski nagrywać kolejne odcinki "Złotopolskich" i "Daleko od noszy", odpowiedzialność za dzieci spada na Jarka.

Ania jest najczęściej tak wyczerpana lotem i zdjęciami na planie, że nie ma czasu nawet spotkać się ze znajomymi.

Agencja Wyborcza.pl fot. wojciech strozyk

Osoby pracujące przy realizacji seriali, w których gra Ania , powiedziały "Super Expressowi", że aktorka ma już powoli dosyć życia na walizkach.

Wyglądała na przygnębioną i zmęczoną. Jest lekko rozdrażniona.

Jest jednak szansa, że życie Ani zmieni się, ponieważ Jarek przyznał, że rozważa decyzję o powrocie do kraju. Poza tym, jego zespół spada na łeb na szyję, więc szanse na powrót rosną z dnia na dzień.

Aktualnie skupiam się na grze w Turcji. Być może jednak zimą zdecyduję się zasilić szeregi któregoś z naszych zespołów.

Doda powinna się cieszyć, że Radek Majdan gra w Polonii Warszawa a nie w jakimś klubie za granicą. W końcu trudno by jej było promować płytę i grać co weekend koncerty w Polsce, gdyby mieszkała np. w Turcji.

Więcej o: