Anna Przybylska była atrakcją...plaży

Ci, co kilka dni temu wybrali się na plażę w Sopocie, mieli nie lada farta. Powód? Mogli podziwiać boskie, skąpane w słońcu kształty gwiazdy "Złotopolskich" i "Daleko od noszy". Anna Przybylska, która mieszka od ponad pół roku w tureckim kurorcie Antalya (pojechała tam do męża piłkarza Jarosława Bieniuka z dziećmi 5-letnia Oliwką i półtorarocznym Szymonem) postanowiła razem z rodziną powylegiwać się na sopockim piasku. Prezentowała się doskonale - w niebieskim bikini - czytamy w "Fakcie". Potwierdzamy - aktorka mimo, że urodziła dwójkę dzieci, wyglądała w wyciętym kostiumie jak nastolatka!

 

Można tylko pożałować, że taka piękna kobieta opuściła nasze strony i tak rzadko mamy sposobność ją podziwiać jak się opala. Na szczęście Ania, jak wyznaje, ma słabość do Trójmiasta, stąd pochodzi i tylko nad polskim morzem czuje się się naprawdę u siebie . Więc jest nadzieja, że częściej będziemy mogli ją oglądać w kostiumie kąpielowym.

Mimo, że na plaży było mnóstwo ludzi i z trudem można było znaleźć miejsce, aby wygodnie usiąść (nie mówiąc już o położeniu się), Ania była zachwycona. W skąpym niebieskim kostiumie bikini, z Szymonkiem na rękach przechadzała się między plażowiczami, wzbudzając ich prawdziwy zachwyt. Bo też nikt nie miał wątpliwości kim jest ta urokliwa dziewczyna. W każdym mieście z ogromnych billboardów spogląda na nas, reklamując różne dobra. (...) A widok jej pięknego, opalonego ciała był dla plażowiczów znacznie bardziej atrakcyjny niż egzotyczne wyjazdy!

Tylko czemu paparazzi "F" nie pstryknął fotki mężowi Ani, piłkarze też fajnie wyglądają na plaży. Żałujemy.