Teraz już nie, jak sam mówi, ale jeszcze kilka lat temu, gdy pojawiły się duże pieniądze i tłumy fanek, zdarzały się imprezy do rana i przelotne znajomości. Na szczęście muzyk miał wtedy mądrą kobietę u boku, która potrafiła wybaczyć.
Wtedy była taki czas, że na niczym mi nie zależało. Uznałem: co ma być, to będzie. Całe szczęście, że u swego boku miałem tak wspaniałą kobietę. Jakoś to wszystko zniosła. Płakała, przeżywała, ale to bardzo dzielna kobieta. Jej cierpliwość i upór był kluczem do naszego małżeńskiego i rodzinnego szczęścia. Wyjaśniliśmy sobie wszystko. Doceniam to, co mam. Po każdym koncercie powrót do domu, żony i synów to wielkie szczęście - czytamy w wywiadzie na łamach "Świat&Ludzie".
A jakie podejście ma Marcin do swojej twórczości?
Na początku nie miałem z muzyki żadnych pieniędzy. Mimo, że tak było, szedłem do przodu i nie poddawałem się. Jestem "artystyczną dziwką" , która robi ludziom dobrze. Takie jest moje zadanie. Wywiązuję się zniego dobrze i dlatego dostaję za to pieniądze - dodaje.
Nam też Marcin opowiadał o swojej muzyce:
Polski muzyk opowiedział o śmierci 16-letniego syna. "Prawda jest prosta i najtragiczniejsza z możliwych"
Ibisz ma 60 lat i dwoje małych dzieci. "Chcę być przy najważniejszych dla nich wydarzeniach"
41. urodziny Poli Wiśniewskiej w cieniu życiowych zmian. List od dzieci łapie za serce
Sam został z dzieckiem. Grzegorz Halama miał tylko godzinę na decyzję
Tak mieszka Bogdan Trojanek. Złoto znajdziecie nie tylko na ścianach i meblach
Bonda stanowczo reaguje na słowa Tokarczuk o korzystaniu z AI. "Wygląda na to, że jestem strasznie zacofana"
Muzeum Narodowe zrobiło mem o "Love Is Blind: Polska". "Mistrzostwo PR"
Emocjonalny finał "Królowej przetrwania". Wiemy, kto wygrał trzecią edycję show!
Rymanowski nie wytrzymał. Po ripoście Hołowni o opaleniźnie momentalnie wybuchł śmiechem