Chciała być jak Meghan Markle. Niebezpieczny trend okaleczył ją

Meghan Markle jest dla wielu osób przykładem stylowej kobiety. Czasami młode osoby próbują się do niej upodobnić, co może skończyć się bardzo źle. Przekonała się o tym pewna tiktokerka.

Więcej ciekawych informacji znajdziecie na stronie głównej Gazeta.pl.

Odkąd Meghan Markle wyszła za mąż za księcia Harry'ego, stała się inspiracją dla wielu pań. I to nie ze względu na działalność charytatywną. Otóż, może pochwalić się oryginalną urodą, której, jak się okazuje, niejedna kobieta jej zazdrości. Amerykańska aktorka ma także naturalne piegi, które dodają młodzieńczego uroku, a które wiele osób próbuje odwzorować. Jedna z tiktokerek spróbowała niebezpiecznego trendu, który obrócił się przeciwko niej.

Zobacz wideo Książę Harry i Meghan Markle. Odejście z rodziny królewskiej miało swoje konsekwencje

Chciała być jak Meghan Markle. Niebezpieczny trend okaleczył tiktokerkę

Na TikToku krąży trend z samodzielnym robieniem sobie piegów. Dziewczyny sięgają po spreje, hennę, a te bardziej zdeterminowane - po igłę z ciemnym tuszem. Piegi stały się pożądane, od kiedy w przestrzeni publicznej pojawiają się takie osoby jak Meghan Markle, która nie ukrywa naturalnych zdobień na twarzy.

Były czasy, kiedy ludzie próbowali ukrywać swoje piegi, ale teraz naprawdę ich pragną, a ten efekt wywołała Meghan Markle - powiedziała Sian Dellar, specjalistka od makijażu w rozmowie z magazynem "Mirror".

Tilly Whitfield była jedną z tych, która próbowała stworzyć sobie piegi na własną rękę. Efekty "zabiegu" były opłakane. Influencerka opowiedziała później, co się z nią działo.

Przez całe życie miałam idealną cerę, ale pragnęłam piegów. Zrobiłam sobie je zestawem do tatuowania, który kupiłam w sieci. Zobaczyłam, jak to się robi na TikToku. To spowodowało duże blizny na moich policzkach - opisała na TikToku.

Po tym, jak sobie to zrobiła, zgłosiła się na casting do australijskiej edycji "Big Brothera". Przed nagrywaniem zdjęć, jak sama mówi, próbowała wszystkiego, by pozbyć się blizn. Trafiła do szpitala z dużo poważniejszymi konsekwencjami. Smarowanie różnymi płynami doprowadziło do tymczasowej utraty wzroku, który na szczęście udało się odzyskać. Od tamtej pory stosuje specjalne maści, robi zabiegi kosmetyczne, które sprzyjają regeneracji skóry, pokazuje się w grubych warstwach makijażu, ale też ostrzega innych.

Tilly Whitfeld pokazuje, do czego prowadzi samodzielne tatuowanie piegówTilly Whitfeld pokazuje, do czego prowadzi samodzielne tatuowanie piegów fot. TikTok.com/tillywhitfeld

To do wszystkich, którzy chcieliby zrobić sobie samodzielnie piegi na twarzy - nie róbcie tego - powiedziała, pokazując twarz bez makijażu.

Specjaliści od makijażu ostrzegają, że ten trend jest niebezpieczny dla zdrowia. Często zapomina się o podstawowych zasadach higieny. Niewysterylizowane igły mogą prowadzić do zakażenia wirusem HIV czy wirusowego zapalenia wątroby typu B.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.