Żora Korolyov osierocił dziesięcioletnią córkę. Niedługo przed śmiercią podzielił się wspólnym zdjęciem z Sonią

We wtorek 21 grudnia media obiegła zaskakująca i niezwykle smutna informacja o śmierci Żory Korolyova. Tancerz osierocił dziesięcioletnią Sonię, która często towarzyszyła mu podczas nagrań do "Tańca z Gwiazdami".

Więcej o życiu gwiazd przeczytasz na Gazeta.pl

O śmierci Żory Korolyovapowiadomiła na Instagramie narzeczona tancerza, Ewelina Bator. W poruszającym wpisie przekazała tragiczną wiadomość, informując jednocześnie, że w tych trudnych chwilach potrzebuje ciszy i spokoju. Nieoficjalną przyczynę śmierci tancerza podał "Super Express". Jak informuje tabloid, Żora Korolyov zmarł na skutek zapalenia mięśnia sercowego. 34-letni tancerz miał córkę z poprzedniego związku, Sonię. Zdjęciami z dziewczynką często chwalił się na Instagramie.

Żora Korolyov nie żyje. Tancerz osierocił córkę

Sonia jest córką tancerza i Anny Kuzniecowej. Dziewczynka przyszła na świat w grudniu 2010 roku. Żora Korolyov w jednym z wywiadów opowiadał, że Sonia chciała iść w jego ślady - trenuje różne rodzaje tańca i podstawy akrobatyki, a do tego bardzo lubi być w ruchu. Dziewczynka wielokrotnie towarzyszyła tacie podczas nagrań do "Tańca z Gwiazdami", a parę razy zaprezentowała swoje umiejętności również na scenie. Tancerz był niezwykle dumny z córki, a zdjęcia z nią często zamieszczał na Instagramie. Ostatnią wspólną fotografię dodał z jesiennego spaceru, na którym towarzyszyły mu Sonia, ukochana Ewelina oraz mama.

Z moimi kochanymi dziewczynami - podpisał post.
 

Żora Korolyov urodził się 6 października 1987 roku w Odessie. Tańca zaczął się uczyć od ósmego roku życia. Ogromną popularność w Polsce przyniósł mu udział w "Tańcu z Gwiazdami", w którym po raz pierwszy wystąpił w 2007 roku. Partnerką tancerza była wówczas Kasia Cerekwicka, z którą zajął wysokie czwarte miejsce. Ostatni raz w tanecznym show Żora Korolyov wziął udział w 2018 roku. Tancerz był założycielem Akademii Artystycznej "Arte" mieszczącej się w Warszawie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.