Agnieszka Włodarczyk w domu czuje się jak gwiazda teledysku. Ma nowe lustra, a w odbiciu puchary Karasia. "Ale sztos!"

Agnieszka Włodarczyk przechodzi życiową rewolucję. Aktorka od kilku tygodni odnajduje się w roli mamy, a oprócz wypełniania rodzicielskich obowiązków zajmuje się planowaniem kolejnych etapów remontu mieszkania. Pochwaliła się nowym elementem wystroju wnętrz. Rzeczywiście "sztos"?

Agnieszka Włodarczyk z uśmiechem na ustach powitała fachowców, którzy przywieźli i zamontowali w jej domu duże, przesuwne lustra. Obite ciemną ramą zwierciadła pełnią nie tylko funkcję dekoracyjną, ale przede wszystkim praktyczną - mają za zadanie powiększyć optycznie pomieszczenie, które (jak widać) na razie jest zaadaptowane przez ukochanego celebrytki. W pokoju nie zabrakło domowej bieżni, roweru i półki z licznymi pucharami sportowca.

Jak aktorka radzi sobie z remontem? Nowa aranżacja wnętrz sprawiła, że gwiazda poczuła się, jakby była obecna na planie teledysku szwedzkiego DJ-a. 

Agnieszka Włodarczyk remontuje mieszkanie. Zachwyca się nowymi lustrami

Partnerka Roberta Karasia "zaprosiła" do swojego lokum nie tylko monterów, ale także użytkowników Instagrama. W opublikowanych relacjach zaprezentowała pomieszczenie, które unowocześniła oryginalnym elementem. 

No więc lustra już są. Piękne! Zobaczcie, jak to optycznie powiększy pomieszczenie. A tu są takie tulejki. To jest w ogóle bardzo fajny patent. Na przykład tutaj, powiedzmy, jest sypialnia, tam garderoba i to robi za drzwi z dwóch stron, prawda? - żywo opowiadała, szukając potwierdzenia swoich słów u stojącego tuż obok fachowca.
Zobacz wideo Agnieszka Włodarczyk urządza mieszkanie!

Gwiazda zaznaczyła, że przesuwne lustra są dostępne w kilku wersjach, ale ona zdecydowała się na tę jednostronną. 

Z dwóch stron można zrobić lustro. My zrobiliśmy z jednej, no bo tam jest ściana.

Agnieszka Włodarczyk (remont)Agnieszka Włodarczyk (remont) Instagram/ @agnieszkawlodarczykofficial

Rozpromieniona Włodarczyk zachwycała się efektem designerskiego patentu. Wystrój pokoju porównała do scenografii w klipie popularnego producenta muzycznego, Erica Prydza. 

Ale sztos! Jak w teledysku "Call On Me" - mówiła z nieukrywanym zadowoleniem.

Was również fascynują takie klimaty? Wspomniany teledysk przedstawiamy poniżej. 

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.