"Król" w reżyserii Jana P. Matuszyńskiego to ekranizacja słynnej powieści Szczepana Twardocha z 2016 roku o tym samym tytule. Wyczekiwana przez widzów premiera miała miejsce na początku listopada. Przypomnijmy, że serial, którego akcja dzieje się w Warszawie 1937 roku, obejmuje osiem odcinków.
Choć przed premierą wiele mówiło się o obsadzie serialu, dużym zaskoczeniem dla widzów okazała się obecność Dawida Podsiadło. Muzyk zagrał rolę absztyfikanta w szóstym odcinku "Króla".
W mediach społecznościowych Dawid Podsiadło wyjaśnił, jak doszło do tego, że zagrał w ekranizacji powieści Twardocha. Jak się okazuje, książka przypadła mu do gustu do tego stopnia, że zapragnął wystąpić w serialu.
Gdy przeczytałem „Króla”, to byłem bardzo poruszony i szczęśliwy, że trafiłem na tak piękna opowieść. Postanowiłem wyznać te uczucia Autorowi powieści, który wysłuchał mnie i nawet się uśmiechnął. Minęło parę lat, a moja radość miała okazję powrócić ze zdwojoną siłą, gdy dostałem wiadomość: „Dawcio, robimy ten serial, mówiłeś, że jeśli będziemy robić i zmieścisz nam się w wizji to żeby dać znaka. No to dajemy znaka. Chcesz mignąć?” „TOTALNIE.” I taka oto historia mojego mignięcia w „Królu”. Bardzo dziękuję Szczepan Twardoch, JAN P. MATUSZYNSKI, że mogłem spełnić swoje marzenie.
Mimo tak śmiałej sugestii wokalista chyba sam nie wierzył, że pojawi się na ekranie, wcielając się w rolę jednego z bohaterów serialu. Przypomnijmy, że nie był to debiut muzyka. W zeszłym roku artysta zaangażował się w produkcję filmu "(Nie)znajomi". Co sądzicie o Dawidzie w tej odsłonie?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!