Drew Barrymore jest jedną z tych gwiazd, które świetnie czują się na ściankach, ale jeszcze lepiej odnajdują się poza nimi, zostawiając życie w stylu "glamour" daleko za sobą. Najlepiej udowadnia to jedno z ostatnich zdjęć, jakie wrzuciła do sieci przed paroma dniami. Widzimy na nią aktorkę z głębokimi zmarszczkami na czole, siwymi włosami i niewyregulowanymi brwiami. Tak Barrymore przygotowuje się do wejścia na plan zdjęciowy drugiego sezonu swojego serialu "Santa Clarita Diet". Choć była świadoma, że nie wygląda najlepiej, nie miała żadnych oporów, by zdjęciem podzielić się z resztą świata.
O MÓJ BOŻE, jak mogłam się tak zapuścić? Baza i brwi potrzebne od zaraz. Muszę się nią stać. "Santa Clarita Diet", znów zaczynamy. Sezon drugi - czytamy pod zdjęciem.
To, że Barrymore odsłoniła - dosłownie i w przenośni - swoją prawdziwą twarz bardzo spodobało się wszystkim, którzy ją obserwują. Pod zdjęciem pojawiło się mnóstwo komentarzy chwalących aktorkę za autentyczność.
Jesteś doskonała i urocza! Przysięgam, tak wygląda każda matka. Mam szóstkę dzieci i prowadzę biznes i nigdy nie odważyłabym się zrobić sobie selfie miesiąc po farbowaniu włosów.
Moje brwi wyglądają teraz tak samo. Nie ma w tym nic złego, wszystkie miewamy dni, gdy brwi wyglądają jak gąsienice.
Teraz kocham cię jeszcze bardziej niż wcześniej, a nie sądziłam, że to w ogóle możliwe - czytamy pod zdjęciem.
MK
Lewandowscy i Morrone w pierwszym rzędzie na pokazie Dolce&Gabbana. Styliści wydali werdykt
Niespodziewane doniesienia ze sceny na koncercie TVN. Do "Dzień dobry TVN" dołącza nowa prowadząca
Występ Rodowicz podzielił widzów TVP. "Tego nie da się oglądać" vs "najlepsza"
Jeremy Clarkson usłyszał druzgocącą diagnozę. W najnowszym nagraniu wyznał, jak się czuje
Ma dom na działce ROD. W łazience właściciele mogą podziwiać niebo i korony drzew
Burza po koncercie "Wianki nad Wisłą". "To jest porażka"
Roszady w śniadaniówkach. Kto na tym wygrywa? "Matko, jak ten duet żre"
Wśród światowych elit i gości Obamy w Chicago. Omenaa Mensah zdradza kulisy wyjazdu
Wszyscy patrzyli na Lewandowską w Mediolanie. Jej mąż wcale nie odstawał: Chciałoby się widzieć więcej takich par