Mandy Moore dała się poznać światu dzięki roli skromnej i śmiertelnie chorej dziewczyny w "Szkole uczuć". Jej serce zdobył szkolny playboy grany przez Shanego Westa, a dziś okazuje się, że chemia między bohaterami nie była tylko kwestią dobrej gry aktorskiej. 15 lat po premierze Moore wyznała, że kolega z planu zrobił na niej ogromne wrażenie.
Shane był taki cool. Wszystko co robił i jak robił: styl ubierania, to jak palił papierosy, muzyka, której słuchał. Był dla mnie osobowością i jakaś część mnie absolutnie się w nim zakochała.
Byłam taka niedoświadczona i naiwna. Czułam się niesamowicie szczęśliwa, że mogę pracować z kimś tak cierpliwym, wyrozumiałym i zaangażowanym w pracę. Był wtedy dla mnie idealnym partnerem.
Mimo ogromnego sukcesu filmu, ani Moore ani West nie zrobili później wielkiej kariery.
WJ
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Dzieci Lubomirskiego i Kulczyk na salonach. Tak wyglądają księżniczka Weronika i książę Jeremi
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Jasno odpowiedziała hejterom
Hillary Clinton zeznawała w sprawie Epsteina. Wyszło na jaw, co powiedziała
Krupa w poruszających słowach o odejściu Piróga z TVN. "Myślałam, że się dogadają"
Dzień po rozprawie Baron zdecydował się na kolejną zmianę. Internauci zachwyceni
Książulo ponownie odwiedził tę knajpę. Nie do wiary, co znalazł w kebabie
Hawking sfotografowany z kobietami na wyspie Epsteina. Rodzina fizyka wydała oświadczenie