Mandy Moore dała się poznać światu dzięki roli skromnej i śmiertelnie chorej dziewczyny w "Szkole uczuć". Jej serce zdobył szkolny playboy grany przez Shanego Westa, a dziś okazuje się, że chemia między bohaterami nie była tylko kwestią dobrej gry aktorskiej. 15 lat po premierze Moore wyznała, że kolega z planu zrobił na niej ogromne wrażenie.
Shane był taki cool. Wszystko co robił i jak robił: styl ubierania, to jak palił papierosy, muzyka, której słuchał. Był dla mnie osobowością i jakaś część mnie absolutnie się w nim zakochała.
Byłam taka niedoświadczona i naiwna. Czułam się niesamowicie szczęśliwa, że mogę pracować z kimś tak cierpliwym, wyrozumiałym i zaangażowanym w pracę. Był wtedy dla mnie idealnym partnerem.
Mimo ogromnego sukcesu filmu, ani Moore ani West nie zrobili później wielkiej kariery.
WJ
Pierwsza rozmowa z odnalezioną Polką na Majorce. W "Uwadze" zdradziła, co się z nią działo
"U pokrzywdzonego widać...". Sprawdzili nagrania z przejazdu Litewki i 57-letniego kierowcy
Koniec poszukiwań? Siostra przekazała wieści o zaginionej Polce na Majorce
25 lat temu grała Noemi w "Poranku kojota", a później zniknęła z mediów. Tak dziś wygląda Rosińska
Pajączkowska ujawnia wiadomości, jakie miała dostać od produkcji TVN. Post wywołał poruszenie
Drogi Świątek i Chwalińskiej się rozeszły. Wiadomo, co się stało. "Dużo przeszłyśmy"
Nietypowy napis na pasku w "Dzień dobry TVN". Internauci byli pewni, że to wpadka
Wszyscy kibicowali im w "Love is Blind". Teraz dodali taki post. "Życie miało trochę inny plan"
Sekretny ślub Brada Pitta? Internauci wypatrzyli zaskakujący szczegół