Britney Spears ma za sobą kilka nieudanych występów, wśród których najbardziej pamiętny jest ten z gali VMA w 2007. Jednak od tego czasu gwiazda przeszła daleką drogę, a jej występom znów jest blisko do perfekcji. Dowodem na to jest ostatni występ Spears w Las Vegas.
Gwiazda była właśnie w trakcie wykonywania piosenki "I love rock & roll", kiedy konstrukcja jej ozdobnego stanika zawiodła, a ten zwyczajnie pękł. Piosenkarka zaczęła podtrzymywać go dłońmi, aby nie dopuścić do "katastrofy" i w ten sposób dokończyła utwór. Widać, że czuła się niezwykle skrępowana podrygując w miejscu i czekając, aż kryzys zostanie zażegnany. A pomogli jej w tym niezawodni tancerze. Wszyscy z nich otoczyli Britney, aby mogła zająć się niesforną odzieżą, a potem jeden z nich zrzucił z siebie koszulę i pomógł Britney się nią zakryć.
Zachowanie godne profesjonalistów, prawda?
MK
Edyta Bartosiewicz nie musi robić show. W "The Voice of Poland" pokazała, na czym polega klasa
Ewa Chodakowska nie wytrzymała. Taki wpis zamieściła po rozstaniu z mężem. "Bezdzietna i bez chłopa"
Zmarła 24-letnia influencerka. Potrafiła zjeść 70 jajek naraz
Reżyser nowego "Nigdy w życiu" przerwał milczenie. Jasno podsumował ostatnie tygodnie
Budka Suflera z nowym wokalistą. Wiadomo, kto zastąpi Kawalca. Publiczność zna go doskonale
Englert rozkręca się w "Tańcu z gwiazdami". Wygoda miał dla niej radę. "Nie dajcie się ogłupić"
"Gotowałam" z Kurzopkami. Już w pierwszym przepisie kłopoty nie miały końca. Drugi mnie zaskoczył
Agnieszka Żulewska na planie nowego "Nigdy w życiu". Tak wygląda w roli Tosi
Poseł rozjuszony materiałem TVP. Zapowiada konsekwencje. "Wstyd"