Hanna Żudziewicz w "Tańcu z Gwiazdami" zachwyca nie tylko umiejętnościami tanecznymi, ale też urodą. To właśnie ona ściągnęła na nią kłopoty. Tancerka ma duże niebieskie oczy i blond włosy, które co prawda w Polsce nie są niczym nadzwyczajnym, ale w Rumunii mogą przyciągać uwagę. Gdy dziewczyna znalazła się na lotnisku, przyciągnęła uwagę obsługi. Została zatrzymana, a pracownikom nie spodobało się, że Żudziewicz w tym czasie sporo podróżowała i nie miała żadnej stałej pracy. Wszystko to stało się powodem do wysnucia wobec niej podejrzeń, że jest... szpiegiem. Jak opowiada w Fakt.pl:
Przed jednym z wylotów obsługa lotniska zapytała mnie, dlaczego ciągle latam i gdzie pracuje. W tamtym czasie w Rumunii przebywałam jako tancerz - zawodnik, nie nauczyciel, więc nie pracowałam, nie miałam stałego miejsca zatrudnienia, nie uczyłam się. Budziło to podejrzenia.
Na standardowej kontroli dokumentów się nie skończyło.
Doszło do rewizji osobistej. Dotykali mnie, nie wiem czemu, nawet po twarzy. Po długich wyjaśnieniach wreszcie mnie wypuścili - wspomina.
Ostatecznie tancerka znalazła się w samolocie i mogła wyruszyć na kolejny turniej. Tak tłumaczy dziś całe zajście:
Musieli mieć jakieś podejrzenia, choć podczas tej całej nerwowej sytuacji nikt oficjalnie nie powiedział, że uważają mnie za szpiega.
Hanna Żudziewicz mieszkała przez pewien czas w Rumunii. Jest nawet mistrzynią tego kraju w tańcach standardowych. Kibicujecie jej w nowej edycji "Tańca z Gwiazdami"?
Wygląda jak z butiku, a to Sinsay. Komplet w dwóch kolorach za mniej niż 100 złotych
Restaurator żałuje udziału w "Kuchennych rewolucjach". Padły mocne słowa
Tak Kaczyński przywitał się z Dobrosz-Oracz. Wszystko się nagrało
Miszczak "otworzył puszkę Pandory". Ekspertka tłumaczy, dlaczego mógł zrobić to właśnie teraz
14 kwietnia Prokop wydał oświadczenie. Po 20 latach wspólnego życia rozstał się z żoną
Gessler publikuje zdjęcia, które wcześniej usunęła. "Legendy o piciu wyssane z palca"
Pokazali, co zrobiła Meghan podczas wizyty w Australii. Internauci rozjuszeni
Marcin Hakiel przyznał, że stracił prawo jazdy. Wyjawił, jak do tego doszło
Kossakowski wybrał życie z dala od show-biznesu. Tym się dziś zajmuje 54-latek