Kourtney Kardashian wyrzuciła rzeczy Scotta Disicka. "Nie ma już po co wracać do domu". Zamieszka w nowej posiadłości w Beverly Hills

Plotki o kryzysie w związku Kourtney Kardashian i Scotta Disicka pojawiały się od dawna. Na jaw wychodziły kompromitujące sytuacje z życia celebryty, m.in: uzależnienie od alkoholu i liczne zdrady. Para już nie jest razem, a najstarsza z Kardashianek już zadbała o to, aby rzeczy byłego partnera trafiły do jego nowego domu.

Za oficjalny powód rozstania pary uznaje się nadmierne imprezowanie Disicka . Czarę goryczy przelały jednak zdjęcia z południowej Francji, na których ojciec trójki dzieci wymienia czułości z byłą dziewczyną, stylistką Chloe Bartoli. Kourtney miała wtedy poczuć się "upokorzona" i wysłać smsa, w którym poinformowała byłego już partnera, że nie ma po co wracać do domu.

Po aktywności celebryty na portalach społecznościowych można wnioskować, że wcale się nie przejął dramatyczną sytuacją w rodzinie. Wręcz przeciwnie, w sieci co rusz pojawiają się wpisy, na których zachęca internautów do wspólnego imprezowania w Las Vegas, gdzie teraz przebywa. Jak donoszą zagraniczne media, właśnie zmienia adres zamieszkania.

Imprezowa passa Scotta trwa w najlepsze. Ale gdy się już skończy, będzie musiał zamieszkać pod nowym adresem. Według naszych źródeł Kourtney zdążyła już przekazać jego rzeczy firmie przeprowadzkowej, która zawiezie je do jego nowego domu w Beverly Hills. Do Calabasas [tam obecnie mieszka Kourtney z dziećmi - przyp. red.] nie ma już po co wracać - opisuje portal TMZ.com.

Disick na brak komfortu nie będzie narzekać. Niedawno zakupiona przez niego posiadłość ma pięć sypialni i sześć łazienek, ponadto jest urządzona w bardzo nowoczesnym i luksusowym stylu.

amelka

Pobierz nową aplikację Plotek na telefony z Androidem

Partner - materiał

celebrity look

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.