Matka Marcina Gortata broni go po ataku brata. "Gdy przeczytałam tę rozmowę, byłam w szoku"

Robert Gortat udzielił kilka dni temu wywiadu, w którym stwierdził, że wizerunek jego brata to jedynie kreacja medialna, która nie ma nic wspólnego z prawdą.

W piątkowej rozmowie z "Przeglądem Sportowym" brat sławnego koszykarza twierdził m.in., że Marcin nie pomaga finansowo swojemu ojcu, który wielokrotnie pożyczał mu spore sumy. Syn wzbogacił się na kontrakcie z Washington Wizards, pieniędzy rzekomo nigdy nie oddał, obiecanego samochodu nigdy nie podarował, a do tego zaniedbuje ojca.

Sam Janusz Gortat (znany pięściarz) przyznał, że wizerunek z jego podobizną, jaki dumnie nosi syn, jest prawdopodobnie jedynie medialnym chwytem. Marcin Gortat nie komentował rewelacji brata i ojca.

W końcu dziennikarzom udało się skontaktować z jego matką:

Gdy przeczytałam tę rozmowę, byłam w szoku. Nikt nie zna całej prawdy lepiej niż ja. Robert wypowiada stek bzdur - przyznała w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". - Marcin nie skomentował jego wymyślonych zarzutów i pokazał wielką klasę. Nie chciał mu robić przykrości. Wierzę, że prawda wyjdzie na jaw. Januszowi nie dzieje się żadna krzywda. On jest zabezpieczony finansowo do końca życia, chociaż ostatnio bardzo mocno podupadł na zdrowiu.

jus

Pobierz nową aplikację Plotek.pl Buzz na telefony z Androidem

Więcej o: