Wcale nie duża pupa, wcale nie dodatkowe kilogramy. Największy KOMPLEKS Kim to... Aż nie wiemy, co powiedzieć

Gdyby miała to powiedzieć Kim, pewnie brzmiałoby to jakoś tak: "To okropne miejsce na moim ciele, to lekcja od Boga, że może zrobić ze mną cokolwiek chce". Ona jednak zamierza z tym walczyć.

Są takie skazy na ciele, których, mimo ćwiczeń, czy schudnięcia, nie da się wyeliminować. Właśnie takie miejsce jest największym kompleksem Kim Kardashian . To coś zwisa i doczekało się nawet nietypowego przydomka: "skrzydła nietoperza". Domyślacie się, o co chodzi? Zagadka nie jest prosta, więc nie trzymamy Was dłużej w niepewności. To jej ramiona. Mimo licznych zabiegów, wytężonego ćwiczenia na siłowni i tego, że po ciąży schudła 26 kg , Kim wciąż nie jest zadowolona z ich wyglądu. Szczegóły zdradził nie kto inny, jak "życzliwy" informator.

Jej najnowsza cielesna obsesja dotycząca "skrzydeł nietoperza", wymknęła się spod kontroli i Kim zmierza wprost do chirurga plastycznego, żeby naprawił jej "zwisy" - powiedział w Okmagazine.com.

Obsesja Kardashian narastała z czasem, ale teraz celebrytka dotarła do punktu, z którego - zdaje się - nie ma już wyjścia.

Ona zawsze nienawidziła swoich ramion i nie mogła znieść swoich chwiejnych "skrzydeł nietoperza" i teraz zamierza poddać się operacji podniesienia - liftingu ramion (brachioplasty), aby pozbyć się nadmiaru skóry - dodał.

<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>

Podobno to nie tak, że Kardashianka nie próbowała pozbyć się swojego kompleksu mniej inwazyjnymi sposobami.

Próbowała pozbyć się nadmiaru tłuszczu z ramion ćwiczeniami na siłowni, ale w końcu się poddała. Niezależnie od tego, jak ciężka sztanga by to była, nie może pozbyć się tej chwiejnej części ramienia.

Kim jest podobno tak zdesperowana, że nic już jej nie straszne.

Wie, że operacja pozostawi bliznę, ale jej dermatolog jest genialny w ich usuwaniu, więc nie martwi się o to.

Niedawno Kim nadała mistyczno-religijne znaczenie temu, że jej sylwetka znacznie zaokrągliła się, gdy Kardashian była w ciąży.

Myślę, że Bóg miał powód, by to zrobić. Powiedział: Kim, myślisz, że jesteś taka gorąca, a spójrz, co mogę z tobą zrobić - wyznała Elleuk.com.

"Naprawianie" swojego ciała i eliminowanie jego niedoskonałości to dla Kardashian nie pierwszyzna. Wielokrotnie przyznawała to w swoim reality show.

Nie mam problemu z powiedzeniem: "Hej, mam cellulit", ale robię co w mojej mocy, aby się go pozbyć. Nigdy nie mówiłam, że cellulit jest słodki - mówiła.

Nie przedłużajmy więc - czy jesteście gotowi zobaczyć największy kompleks Kim? Koniecznie napiszcie, jak macie wrażenia "po".

Vic

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.