Rusin wrzuciła zdjęcie w osobliwej sytuacji. Potem było już tylko lepiej. Pokazała "lekcję dmuchania". A na wizji dwuznaczne żarty

Kinga Rusin raczej nie pozwala sobie na takie żarty. Widać jednak, że lekcja muzyki z braćmi Golec, a wcześniej niespodziewany przemarsz owiec przez drogę, wprawiły ją w swobodny nastój.

Sobotni odcinek "DD TVN" upłynął pod znakiem Facebooka Kingi Rusin . Dlaczego? Dziennikarka jeszcze przed rozpoczęciem programu wrzuciła zdjęcie w bardzo niecodziennej sytuacji:

Kinga RusinKinga Rusin Screen z Facebook.com/kingarusin Screen z Facebook.com/kingarusin

Jednak program był wyjątkowy nie tylko ze względu na autorski reportaż Rusin ze sławnej La Scali, zapowiadany przez zdjęcie powyżej. Studio odwiedzili bracia Golec, którzy próbowali nauczyć grać dziennikarkę na jednym z używanych przez nich instrumentów. Cała sytuacja stała się pretekstem do serii dwuznacznych żartów na wizji między Rusin a jej partnerem z programu: Bartoszem Węglarczykiem.

Jeżeli chcą państwo zobaczyć, jak dmucham. Zapraszam na mojego Facebooka. Miałam lekcję dmuchania - mówiła Rusin, z zalotnym uśmiechem.
Wreszcie - wtrącił Węglraczyk.
Bartek no... Niech się wstydzi ten, kto mówi - śmiała się Rusin. - Pierwszy raz w życiu dmuchałam, efekty na Fejsie.

Lekcja dmuchania także została uwieczniona na FB.

Kinga RusinKinga Rusin Screen z Facebook.com/kingarusin Screen z Facebook.com/kingarusin

Potem Rusin chciała już sama zrobić zdjęcie wspólne zdjęcie z Michałem Pirógiem i Agustinem Egurrolą, niestety wyszło co innego.

Chciałam pierwsza wrzucić to selfie, a nagrałam film. Beznadzieja! - powiedziała zawiedziona.

Zdjęcie robiono też telefonem Piróga, który wygrał wyścig z Rusin i pierwszy pochwalił się efektem końcowym.

Michał Piróg, Kinga Rusin i Agustin EgurrolaMichał Piróg, Kinga Rusin i Agustin Egurrola Screen z Instagram.com/michalpirog/ Screen z Instagram.com/michalpirog/

karo

Więcej o: