Dziwne urodowe triki Rosati: Najpierw maluję oczy, potem biorę kąpiel

Jak udaje jej się pozostać piękną? To zasługa kilku prostych sposobów.

Aktorka przyzwyczaiła nas do tego, że zawsze wygląda dobrze. Jej stroje, makijaż i fryzura zawsze są dopracowane do perfekcji. W najnowszym wywiadzie gwiazda wyjawiła urodowe patenty, z których korzysta.

Gwiazdy często dzielą się w kolorowej prasie swoimi sposobami na świetny wygląd. W wywiadzie udzielonym magazynowi "Elle" Weronika Rosati mówi o trikach, dzięki którym zachowuje piękny wygląd i doskonale prezentuje się na imprezach.

Jeśli maluję oczy, nakładam najciemniejszy cień w załamaniu powieki. To optycznie ją unosi i nieziemsko powiększa oko. A potem biorę kąpiel. Gorąca para sprawia, że makijaż cudownie wtapia się w skórę i wygląda bardzo naturalnie - wyjawia Rosati.

Aktorka wyznała, że nie używa wielu kosmetyków, ale ma słabość do marokańskiego olejku, który regeneruje i nabłyszcza włosy. Uwielbia także bronzery, które szybko zapewniają naturalną (oczywiście jeśli stosuje je z umiarem) opaleniznę.

Ciemną karnację mam po tacie. Fakt, szybko się opalam, ale rzadko mam czas na wylegiwanie się na plaży. Jem za to dużo marchewki. Ma mnóstwo karotenu, który naturalnie przyciemnia skórę. No i jestem uzależniona od bronzerów. Mam ich chyba z 20 w łazience i używam wszystkich na zmianę - powiedziała aktorka.

Rosati zdradza także, że często wychodzi z domu bez makijażu. Zastrzega jednak, że lubi przygotować się specjalnie do wieczornego wyjścia.

Na co dzień rzadko się maluję. Przeważnie tylko tuszuję rzęsy. (...) Za to na wieczór lubię "się zrobić" - twierdzi.

To chyba zmiana w podejściu Rosati do makijażu. Pamiętacie jeszcze, co mówił o niej kiedyś jej były partner, raper Tede? Muzyk wiele razy podkreślał w rozmowach z różnymi mediami, że aktorka przebierała się parę razy dziennie, a przed snem robiła kompletny makijaż.

Kapif

al

Więcej o: