"Wprost" prześwietlił finanse męża Siwiec: Bajerant i pozer czy kochający małżonek?

Stać go na luksusowe życie, mimo że oficjalnie nie prowadzi żadnego biznesu.
Natalia Siwiec i Mariusz Raduszewski
WBF

Bycie partnerem najpopularniejszej celebrytki w Polsce zobowiązuje. Mariusz Raduszewski wynajął willę za 50 tysięcy miesięcznie, żeby jego ukochana Natalia Siwiec mogła wziąć udział w reality show. Jednak ten wydatek wydaje się nie być taki duży, biorąc pod uwagę, jak często Raduszewski zmienia samochody i zabiera partnerkę na zagraniczne wakacje. A wszystko z pensji... No właśnie. "Wprost" postanowił przyjrzeć się jego finansom.

Na pewno pamiętacie, jak uroczo Natalia Siwiec nazywała swojego ukochanego, Mariusza Raduszewskiego , "małym psychopatą ze szklaną kulą w oczach". Jednak dla Tomasza Iwana, byłego piłkarza reprezentacji Polski, Raduszewski jest nikim innym, jak "Diabłem", który, chociaż zdolny, to z pewnością nie wzbogacił się na kopaniu piłki.

Zaawansowany technicznie, dobrze się komponował w piłce plażowej. Grał kilka sezonów, potem wyjechał z Polski - powiedział Iwan dla "Wprost". - Mówił, że sprawy prywatne. Pewnie gdyby nie to, grałby w reprezentacji do dzisiaj. Dzisiaj chłopak daje sobie radę w życiu. Stał się bardzo medialny, na pewno dzięki żonie. Jak go stać na takie życie? Nie mam pojęcia.
Mariusz Raduszewski
Mariusz RaduszewskiWBF
WBF

Nie jest tajemnicą, żeby żyć na takim poziomie jak Raduszewski i Siwiec, trzeba zarabiać znacznie więcej niż wynosi średnia krajowa. Para zwłaszcza w ostatnim czasie ma sporo wydatków. Żeby nakręcić reality show, musieli wynająć willę za 50 tysięcy miesięcznie. Do tego dochodzą regularne wydatki na ubrania Siwiec, a ona nie kryje, że zdarzało się jej jednorazowo wydać 90 tysięcy złotych. Tomasz Jacyków jednak nie wierzy, żeby modelka wydawała takie kwoty na stylizacje.

To jakieś bzdury. Z czego ona ma mieć te pieniądze? To wszystko jest sztucznie natapirowane. Kobieta, która rzeczywiście wydaje tyle na ubrania, nawet tego nie zauważa, a już na pewno nie chwali się tym w mediach. Kwoty, które podaje, są wzięte z kosmosu - stwierdza w rozmowie z "Wprost".

Natalia Siwiec ma słabość do drogich ubrań, jej ukochany - samochodów. Lubi pokazywać się w nowym aucie. Ale nie zawsze kupuje, zdarza mu się też wynajmować.

Tak jak słynny biały rolls-royce phantom, którym para przyjechała na bluźnierczy pokaz mody Macieja Zienia w warszawskim kościele św. Augustyna. Stawka za taki luksus? 5 tys. zł za kilka godzin przejażdżki z szoferem - podaje tygodnik. - W zeszłym roku Raduszewski jeździł porsche Panamerą. Cena katalogowa tej pięcioosobowej limuzyny zaczyna się od 400 tysięcy złotych. W USA paparazzi dopadli ich w tuningowanym kabriolecie Mercedesa. Kilka dni temu widziano ich z kolei w sportowym nissanie 350Z. Na parkingu przed słynną willą w Józefosławiu stało zaparkowane kolejne porsche, tym razem dwuosobowe, w dodatku na niemieckiej rejestracji. To i tak niepełna lista samochodów, którymi para jeździła w 2013 roku.
Mariusz Raduszewski
WBF

Utrzymanie domów, samochodów, spełnianie modowych zachcianek Siwiec i częste wakacje za granicą... Jednak żaden z informatorów "Wprost" nie jest w stanie jednoznacznie wskazać źródła dochodów 37-letniego Mariusza Raduszewskiego. On sam przedstawia się jako menedżer Natalii Siwiec. Jeszcze kilka lat temu był współudziałowcem FM Group, firmy zajmującej się dystrybucją kosmetyków. Wyjechał do Brazylii, aby tam utworzyć oddział wrocławskiej spółki, który działał na zasadzie franchisingu.

Firma m.in udostępnia swój know how oraz sprzedaje produkty, ale nie pokrywa kosztów uruchomienia nowej placówki - powiedziała tygodnikowi Magdalena Czajkowska z FM Group World. -  Nie możemy udzielać informacji, jakiego rzędu środki zostały zainwestowane przez kontrahenta w uruchomienie brazylijskiego oddziału.

Obecnie Raduszewskiego nic już z tą firmą nie łączy - w lutym 2012 roku przestał być jej udziałowcem. Od tamtej pory nie prowadzi żadnego biznesu, którego istnienie dałoby się potwierdzić w Krajowym Rejestrze Sądowym. "Wprost" zwraca uwagę, że Raduszewski zapytany o to, czym zajmuje się zawodowo, odpowiada wymijająco, że robi interesy w Europie. Tygodnik pyta przewrotnie, czy partner Natalii Siwiec jest kochającym mężem czy zwykłym pozerem i bajerantem? Na szczęście jego ukochana nie ma wątpliwości, że jest wyjątkowym mężczyzną.

Fantazję, kreatywność i nieprzeciętne poczucie humoru, wytrwałość w dążeniu do celu, dokładność, opiekuńczość, to, że jest mixem wszystkiego, co najlepsze i najgorsze zarazem i chyba dlatego wciąż tak bardzo mnie do niego ciągnie. Jest moim małym psychopatą ze szklana kulą w oczach. Przewiduje większość wydarzeń...

Najbardziej mnie wkurza w Mariuszu....

To, że zna mnie lepiej niż ja samą siebie, jest zbyt dokładny i czasami przesadza z gadaniem. Nie lubię, kiedy budzi mnie bardzo wcześnie rano, bo szkoda mu życia na spanie, a ja jestem śpiochem.

Czym Cię Mariusz ujął?

Po prostu miłość od pierwszego wejrzenia. Tylko w taką zresztą wierzę... Magiczne oczy, piękne białe zęby, tajemnicze spojrzenie i jeszcze bardziej zaskakujący żart sytuacyjny... Zwariowałam na jego punkcie..

Fantazję, kreatywność i nieprzeciętne poczucie humoru, wytrwałość w dążeniu do celu, dokładność, opiekuńczość, to, że jest mixem wszystkiego, co najlepsze i najgorsze zarazem i chyba dlatego wciąż tak bardzo mnie do niego ciągnie - mówiła zapytana o to, co najbardziej ceni w ukochanym. - Po prostu miłość od pierwszego wejrzenia. Tylko w taką zresztą wierzę. Magiczne oczy, piękne białe zęby, tajemnicze spojrzenie i jeszcze bardziej zaskakujący żart sytuacyjny. Zwariowałam na jego punkcie.

Mariusz Raduszewski chętnie pokazuje się na imprezach u boku Siwiec, jednak zapewnia, że nie planuje kariery celebryty.

Nie bawi mnie pozowanie na ściance, nie wypada mi. Ale zdaję sobie sprawę, że teraz nie uda mi się pozostać niezauważonym, skoro Natalia wzbudza zainteresowanie - powiedział w rozmowie z Plotek.pl.
Natalia Siwiec i Mariusz Raduszewski
Natalia Siwiec i Mariusz RaduszewskiWBF
WBF
Zobacz wideo

psz

Więcej o: